Etykiety na piwo domowe

Warsteiner Premium (Warsteiner Brauerei, Niemcy)

Off 43
Warsteiner Premium (Warsteiner Brauerei, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przeciętne piwo dla przeciętnego Schmidta.

Typowy przedstawiciel niemieckich pilsów – niestety nie mam możliwości porównania, czy jest jakaś różnica pomiędzy ekspertową puszką a szkłem sprzedawanym lokalnie (doszły mnie głosy, że puszkowe jest gorsze – jedna z tych spiskowych teorii, które dojrzewają w internecie od lat).

Nalewa się z obfitą, bielutką pianą, która trwale zdobi powierzchnię trunku. Piwo jest bardzo jasne, słomkowe, mocno nasycone gazem, który drobnymi bąbelkami uparcie bombarduje kożuszek piany. Zapach typowo koncernowy – niewyraźne napomknięcie o chmielu. W smaku początkowo dominuje przygnębiająca pustka i wodnistość. Warsteiner jest bardzo „cienki” w smaku, to kwaskowata woda… którą jednak ratuje całkiem wyrazista goryczka. Tego nie można mu odmówić – Warsteiner jest naprawdę dobrym piwem pod smażone kiełbaski z musztardą i na pewno sprawdzi się jako towarzysz innych, najlepiej tłustych, posiłków.

Walory smakowe niskie, piwo typowo użytkowe, bez charakteru, ale na solidnym średnim poziomie. Co do ceny, wydaje mi się jednak wygórowana – jest warte maks. 2,50 zł.

==Radar==

Alkohol: 4,8%, ekstrakt: 11,6%

Cena: 2,99 zł (Lidl)

Ocena: 5,5/10

+ mocna goryczka

– bez charakteru i cech wyróżniających

– wodnisty, nieciekawy smak

– cena

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa [relacja]

    Tegoroczny Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa oceniam znacznie lepiej niż poprzedni, ale to dlatego też, że lepiej się do niego przygotowałem. Kto nie był ten trąba. Ja na festiwal poświęciłem piątek i sobotę i przyznaję, że były to dwa bardzo udane dni. A dlaczego? Co się nie podoba Zawsze jest jakieś „ale” i o tym może…

  • Niespodzianka od Kompanii Piwowarskiej – komu to potrzebne?

    Kompania Piwowarska po raz kolejny postanowiła uszczęśliwić blogerów prezentem. W gustownym pudełku, owinięte w piękne wstążki, wjechało do mojej hacjendy zagadkowe piwo bez etykiety i nieobrandowana szklanka. Zagadka szybko się wyjaśniła, lecz powodów do radosnych podskoków nie było. Podziwiam marketingowców z KP za wytrwałość. Mimo najniższej oceny w historii TP, jaką dostał Żubr Ciemnozłoty, oni…