Etykiety na piwo domowe

V+ Curuba i V+ Lemon (Browar Veltins, Niemcy)

Off 38
V+ Curuba i V+ Lemon (Browar Veltins, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Coś mi się wydaje, że jesteśmy świadkami kolejnej piwnej rewolucji.

Popatrzcie, ile się ostatnio namnożyło tych piw smakowych, radlerów, pseudocydrów i innych prób mieszania piwa z oranżadami. Lidl zaprezentował niedawno dwa takie piwne napoje produkowane w browarze Veltins.

Na pierwszy ogień idzie Curuba. Nazwa wzięła się od owocu curuby, pochodzącego z Peru. Owoc to bardzo oryginalny i podobno strasznie kwaśny, idealny do napojów orzeźwiających. Nie wiem jak smakuje, więc trudno mi ocenić na ile producentowi V+ udało się go odtworzyć w swoim napoju piwnym. Jedno jest pewne – żadnego soku z curuby w nim nie znajdziemy, jedynie aromat. Samo piwko wygląda dość ciekawie: pod śnieżnobiałą pianą zielonkawo połyskuje jasna ciecz. Pachnie dość sztucznie i takie też jest w smaku. Na plus, że nie za słodkie, na minus, że trochę bez wyrazu. Pod owocowym smaczkiem właściwie nic już nie ma.

Raczej nie wrócę.

Alkohol: 4,8%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,49 zł (Lidl)

Ocena: 4/10

Na drugi ogień idzie Lemon. To z kolei całkiem udany radler, zawierający soki z cytryny i grejpfruta. Piana gruboziarnista i szybko znika całkowicie. Zapach nikły, lemoniadowy. W smaku dobra kompozycja cytrusów i bardzo odległego posmaku piwa.

Dobrze orzeźwia, napój jak najbardziej godny polecenia.

Alkohol: 2,7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,49 zł (Lidl)

Ocena: 6,5/10

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Gambrinus Dry (Plzeňský Prazdroj, Czechy)

    Gambrinus to obok Pilsnera Urquella najpopularniejsza marka na praskiej Starówce. Czy piwo to jest warte wołanych w knajpach 30 koron? Pierwsze wrażenie jest dość pozytywne: ładna piana (która dość szybko znika), jasnozłoty kolor typowy dla lekkich pilsów. W zapachu pojawia się nieznaczna zapowiedź skunksa, jednak szybko się utlenia i zostaje zastąpiona słodem. Smak niczym nie…

  • Krakowiak Miód-Malina (Browar Południe)

    Oglądaliście komedię „Witaj na Południu”? Albo jej pierwowzór „Jeszcze dalej niż Północ”? Trochę zaspoileruje i zdradzę, że bohaterowie obu filmów zostają karnie „skazani” na pracę w legendarnie strasznych częściach swoich krajów. Prawda okazuje się zgoła odmienna. Czy tak samo będzie z serią Krakowiak browaru Południe (dawniej GAB)? Okazuje się, że i na północy Francji i…