Etykiety na piwo domowe

V+ Curuba i V+ Lemon (Browar Veltins, Niemcy)

Off 210
V+ Curuba i V+ Lemon (Browar Veltins, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Coś mi się wydaje, że jesteśmy świadkami kolejnej piwnej rewolucji.

Popatrzcie, ile się ostatnio namnożyło tych piw smakowych, radlerów, pseudocydrów i innych prób mieszania piwa z oranżadami. Lidl zaprezentował niedawno dwa takie piwne napoje produkowane w browarze Veltins.

Na pierwszy ogień idzie Curuba. Nazwa wzięła się od owocu curuby, pochodzącego z Peru. Owoc to bardzo oryginalny i podobno strasznie kwaśny, idealny do napojów orzeźwiających. Nie wiem jak smakuje, więc trudno mi ocenić na ile producentowi V+ udało się go odtworzyć w swoim napoju piwnym. Jedno jest pewne – żadnego soku z curuby w nim nie znajdziemy, jedynie aromat. Samo piwko wygląda dość ciekawie: pod śnieżnobiałą pianą zielonkawo połyskuje jasna ciecz. Pachnie dość sztucznie i takie też jest w smaku. Na plus, że nie za słodkie, na minus, że trochę bez wyrazu. Pod owocowym smaczkiem właściwie nic już nie ma.

Raczej nie wrócę.

Alkohol: 4,8%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,49 zł (Lidl)

Ocena: 4/10

Na drugi ogień idzie Lemon. To z kolei całkiem udany radler, zawierający soki z cytryny i grejpfruta. Piana gruboziarnista i szybko znika całkowicie. Zapach nikły, lemoniadowy. W smaku dobra kompozycja cytrusów i bardzo odległego posmaku piwa.

Dobrze orzeźwia, napój jak najbardziej godny polecenia.

Alkohol: 2,7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,49 zł (Lidl)

Ocena: 6,5/10

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Łomża Export Niefiltrowane (Browar Łomża)

    Ofensywa Łomży trwa. Tym razem trzymający rękę na pulsie (czytaj: do tyłu o jakieś dwa lata) piwowarzy z jedynie słusznego browaru regionalnego edukują naród, czym jest piwo niefiltrowane. Bla, bla, bla, wiadomo, że to wszystko jest dęte i śmieszne, ale pewnie kampania Łomży i tak osiągnie sukces, jak Kasztelana, „króla piw niepasteryzowanych”. Fani Tyskiego poczują…

  • Trybunał Niefiltrowany (Sulimar)

    Nowość z Piotrkowa Trybunalskiego nie zachwyca. Piwo jest małe i wiele się podczas jego konsumpcji nie dzieje, więc i recenzja będzie krótka i bez zwrotów akcji. Nowy Trybunał to kolejne piwo z modnego nurtu „niefiltrów”, scharakteryzowane ponadto jako pils. Nalewa się z nikłą i natychmiast znikającą pianą. Zapach to ledwo tchnienie chmielu i trochę wyraźniejszy…