Tesco piwa

Fasolka po bretońsku dla wszystkich

Off 27
Fasolka po bretońsku dla wszystkich
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Niektórzy w naszym kraju są bardzo zafascynowani potrawą, jaka jest fasolka po bretońsku i uważa, że powinno się ją znacznie częściej serwować niż inne potrawy. Nasza fasolka po bretońsku dla niektórych stanowi sztandarowe i popularne danie w kuchni, jednak nie przebije ona naszego schabowego, który przecież jest już kultowym daniem, jeśli chodzi o kuchnię polską. Wiadomo fasolkę po bretońsku najlepiej gotować z białej fasoli, którą kupujemy w naszym sklepie, jeśli lubimy, aby fasolka była bardziej pikantna to polecamy dobrze ją doprawić lub też użyć mieszanki przypraw gotowych, którą także można wszędzie nabyć. Do fasoli dodaje się przeważnie koncentratu pomidorowego, dodaje się cebulkę i zasmaża, wcześniej możemy również dodać podsmażoną kiełbasę lub też boczku, który bardzo dobrze podkreśli smak naszej fasoli. Zasmażkę możemy zrobić w klasyczny sposób tak jak zwykle robimy to w przypadku zup o ciemnej barwie ( zupa fasolowa) wtedy mąkę smażymy na tłuszczu i w wysokiej temperaturze mieszkamy łącząc ją z wodą i w końcu z nasza fasolką. Gdy nasza fasolka jest już gotowa niektórzy podają ją z ziemniakami a niektórzy po prostu z chlebem. Dodajmy jeszcze, że jest to potrawa niezwykle sycąca i nie polecamy jej osobom, które mają problemy z jelitami, gdyż może powodować nadmierne gazy.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Łomża Export Pszeniczne (Browar Łomża)

    Witamy na pustkowiu. Spośród koncerniaków Łomża do tej pory dawała radę jakoś bardziej, mając na swoim koncie kilka nie najgorszych lagerów. Zgodnie z aktualnie obowiązującą modą browar z hipkami w łowickich ludowych strojach zapragnął dołączyć do gromadki swoich marek weizena. Po przelaniu do szklanki Łomża Export Pszeniczne prezentuje się iście imponująco. Wysoka, gęsta piana, żółta…

  • Górnik 1948 (Browar Van Pur)

    Panie i panowie kibice – oficjalne piwo Górnika Zabrze. Wcześniej nie miałem do czynienia z takimi wynalazkami, może poza GolBeerem, ale to nie było piwo klubowe. Jak czytamy na kontrze, 30 gr z każdej sprzedanej butelki idzie na klub – obawiam się jednak, że dużych kwot z tego nie będzie. Wyobrażacie sobie sprzedaż tego piwa…