Transporter do piwa

Klasyczne mielone inaczej

Off 25
Klasyczne mielone inaczej
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Mięso mielone w naszej kuchni stanowi jedno z częściej przyrządzanych dań, jeśli chodzi o obiady w naszych domach. Dzieje się tak ponieważ z mięsie mielonym oprócz przyprawiania i obtaczania w bułce tartej nie trzeba w sumie robić żadnych dodatkowych czynności, które przykładowo należy robić w przypadku schabowego lub też, gdy gotujemy mięso na parze. Oczywiście niektórzy z nas wpadli na pomysł, aby przyrządzać mielone w troszkę inny sposób, który gwarantuje nie tylko inny lepszy smak, ale również stanowi bardzo ciekawa potrawę, które już nie jest tak zwyczajna, lecz staje się bardziej egzotyczna i ciekawa na tle innych potraw, jakie przygotowujemy w naszej kuchni. Otóż okazuje się, że nasze klasyczne mielone możemy uzupełnić o jeden bardzo ważny składnik, jakim jest czerwona papryka, która szatkujemy w kostkę i dajemy na naszych mielonych w momencie, gdy przyprawiamy i rozrabiamy nasze mięso. Inny sposób na mielone,to mielone robione z jajka, czyli zamiast mięsa do mielonego używamy jajka, które oczywiście wcześniej rozrabiamy i przyprawiamy w odpowiedniej ilości. Nasze mielone również może posłużyć do słynnej potrawy wywodzącej się z Ameryki Południowej, czyli chili con carne, gdzie z kolei w towarzystwie czerwonej fasoli oraz wielu przypraw nasze mięso ląduje na patelni co stanowi dla niektórych istny obłęd, jeśli chodzi o takie właśnie potraktowanie klasycznego mielonego.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Złoty Smok (Browar Fortuna)

    Kolejny degustowany przeze mnie Smok należy podobno do kategorii „piwo marcowe” (Maerzenbier), czyli w założeniu trunku sezonowego. Choć browar Fortuna tego warunku nie przestrzega (Złoty Smok jest dostępny przez cały rok), pozostałe cechy charakterystyczne piwa marcowego zachowuje. Po nalaniu prezentuje się naprawdę świetnie: gęsta puszysta piana w beżowym odcieniu, utrzymująca się bardzo długo i hojnie…

  • Boss Pils (Browar Witnica)

    Jedno z najbardziej niedocenionych polskich piw. Bossa w wersji pils poznałem kilka miesięcy temu w Polo Markecie – kosztował wtedy szokujące 0,99 zł (+ kaucja) i był sprzedawany w smukłych butelkach 0,33 l. Potem zniknął, by znów się pojawić, tym razem w bączkach, za cenę niewiele wyższą. Z niepokojem obserwuję agonię tego piwa we wspomnianym…