Jak zrobić własne piwo

Zawiercie Jasne Pełne (Browar na Jurze)

Off 52
Zawiercie Jasne Pełne (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Browar na Jurze ze swoim pilsem może spokojnie stawać w konkursie na najlepsze goryczkowe piwo lata.

Zawiercie Jasne Pełne to rasowy pilzner (choć producent nie podaje z jakiego słodu warzył) – alkohol poniżej 5%, wyrazista, bardzo aromatyczne goryczka, kulturalne zachowanie w szklance. Kapitalnie wchodzi na przegrzany po większym wysiłku organizm.

Po nalaniu do szklanki nie epatuje specjalnie obfitą pianą – nawet można powiedzieć, że jest ona dość skromna i szybko redukuje się do cienkiej obwódki. Z gazem również browarnik z Zawiercia nie poszalał, ale to akurat dobrze, bo nie przepadam za piwami, po których się beka własnym imieniem (są tacy zdolni zawodnicy). Pachnie słodowo acz nienatarczywie. W smaku łagodne chmielowo-słodowe, jednak z bardzo przyjemną pełną goryczką, która zostaje na podniebieniu i masuje migdałki leczniczą dobrocią. Zawiercie smakuje mi też po części dlatego, że jest zrobione na dobrej wodzie. Nie wiem na ile jest to siła sugestii opisu, ale mam wrażenie, że byłoby świetne nawet gdyby je bardziej rozwodnić.

Teraz jest najlepszy czas na takie piwa, polecam z czystym sumieniem.

==Radar==

Alkohol: 4,9%, ekstrakt: nie podano
Cena: 4,29 zł (Tesco)

Ocena: 8,5/10

+ świetna goryczka
+ doskonale zbalansowane
+ zaspokaja pragnienie

– dość przeciętna piana

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • HEROLD

    Rodzaj piwa: jasne(Traditional Czech Lager) Zawartość alkoholu: 4,1% Zawartość ekstraktu: ? (wydaje mi się, że 10%) Skład: woda, słód, drożdże , chmiel, extrakt chmielowy, cukier, E300 antyoxydant. Temperatura spożycia: pokojowa. Cenna: 3,50 zł ( butelka ) Jeden z wielu Heroldów jakie były na półce. Zgodnie z czeską regułą, najsłabszy więc najtańszy. Piwo o przeciętnym kolorze…

  • Niespodzianka od Kompanii Piwowarskiej – komu to potrzebne?

    Kompania Piwowarska po raz kolejny postanowiła uszczęśliwić blogerów prezentem. W gustownym pudełku, owinięte w piękne wstążki, wjechało do mojej hacjendy zagadkowe piwo bez etykiety i nieobrandowana szklanka. Zagadka szybko się wyjaśniła, lecz powodów do radosnych podskoków nie było. Podziwiam marketingowców z KP za wytrwałość. Mimo najniższej oceny w historii TP, jaką dostał Żubr Ciemnozłoty, oni…