Skrzynka na piwo

Wiśnia w Piwie (Browar Kormoran)

Off 102
Wiśnia w Piwie (Browar Kormoran)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przyszła kryska na matyska. Wiśnię w Piwie pijam całkiem często, czas wreszcie ją opisać!

To jest zdecydowanie najlepsze piwo smakowe na polskim rynku. Chyba jedynie wersja śliwkowa tego samego browaru ma szansę ją przebić (jeszcze nie udało mi się zakupić). Jeśli chcecie przekonać dziewczynę/żonę do waszej największej pasji, czyli picia piwa, zróbcie to za pomocą Wiśni z Kormorana. Jest więcej niż prawdopodobne, że przestanie narzekać na pałętające się w lodówce butelki i sama coś niecoś dorzuci podczas cotygodniowych zakupów.

Wygląd Wiśni w szklance przedstawia się imponująco. Wysoka piana o różowawym zabarwieniu opada powoli, znacząc szkło firankami z niepohamowaną rozrzutnością. Zapach – owocowy, ale miły, nieprzerysowany. Pierwszy łyk i od razu czuje się wiśnie, czy raczej sok wiśniowy. Smak jest lekko kwaśny, odrobinę gorzkawy, minimalnie słodki. Bardzo wakacyjny, pełen aromatu owoców. W składzie co prawda znajdziemy cukier i aromat naturalny, wiadomo też, że nie jest to piwo fermentujące z sokiem, jak belgijski kriek, ale i tak jest to piwo owocowe, które przekona do siebie największego sceptyka.

Smacznego – choć oczywiście nie za często 🙂

==Radar==

Alkohol: 5,2%, ekstrakt: nie podano
Cena: 4,60 zł

Ocena: 8,5/10

+ przyjemny kwaskowaty smak wiśni
+ nie za słodkie
+ fantastyczna piana

– cukier, aromat w składzie

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Perła Export (Perła Browary Lubelskie)

    Sztandarowy wyrób lubelskiego browaru należy do kategorii śmierdzieli. To znaczy, ups, sorry, miało być: piw mocno chmielonych. Po zdjęciu kapsla w nos uderza monstrualnie intensywny smrodek tzw. skunksa, niemal tak mocny jak w opisywanym niedawno Vaclavie. Nie wiem jak można lubić ten aromat, mnie się to kojarzy z czymś gumowym. Producenci zwykle charakteryzują takie piwa…

  • Aplikacja TOP BEER [Recenzja]

    Wracam z tekstami na bloga i to od razu z pierwszą recenzją apki, a pod lupę wziąłem nowość – TOP BEER. Ten czerwiec mega szybko leci, był WFDP, a w poprzedni weekend byłem w Tatralandii na Słowacji (o tym będzie na moim drugim blogu), więc nie było czasu na pisanko. Zobaczcie zatem jak w mojej…