Tesco piwa

Podróże Kormorana: American IPA (Browar Kormoran)

Off 90
Podróże Kormorana: American IPA (Browar Kormoran)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Kormoran zaskoczył i zaplusował u wielu amatorów piwa, porwał się bowiem na styl, który był do tej pory domeną małych, często kontraktowych browarów. W dodatku zrobił to z taką klasą, że mucha nie siada!

Motyw podróży w seriach piwnych nie jest niczym nowym – w końcu niemal każdy browar z ambicjami warzy style piwa pochodzące z różnych regionów Europy czy świata. Kormoran ubrał go w całkiem atrakcyjne szatki, a oprawa artystyczna etykiet jak zwykle stoi na wysokim poziomie. Wartość dodana, czyli historyjki towarzyszące poszczególnym stylom, może nie wybitna (przegadane to wszystko), ale ma jakiś walor edukacyjny. Razi mnie tylko książeczko-zawieszka pełna banałów i tekstów o tym, jacy to my jesteśmy wspaniali (to znaczy oni. Browar). Ale o tym za chwilę.

Zdjęciu kapsla towarzyszy znajomy zapach – to aż pięć amerykańskich chmielów kłębi się w wąskiej szyjce, by wydostać na wolność w postaci oszałamiającego aromatu. Te chmiele to Cascade, Citra, Chinook, Centennial i Mosaic. Tyle dobroci w jednym piwie! Nic dziwnego, że w tym zapachu można się zanurzyć po uszy. Po przelaniu do szkła oczom ukazuje się bursztynowy, mętny płyn, który wieńczy niewysoka, ale bardzo gładka, zbita, o kremowej konsystencji piana. W smaku fantastyczna żywiczna goryczka, owoce cytrusowe i porządna pełnia. Piwo jest bardzo treściwe (wysoki ekstrakt), a jednocześnie genialnie orzeźwiające. Goryczka jest bardzo wyrazista, dorównuje tej z Ataku Chmielu czy Rowing Jacka.

Podsumowując: świetne piwo i murowany sukces Kormorana. Problem w tym, że amerykańskie chmiele są teraz tak rozchwytywane, że na kolejną warkę olsztyńskiego AIPA może nam przyjść poczekać do przyszłego roku (a może zrobili sobie jakieś zapasy?). Kupujcie więc póki jest dostępne, bo jutro może już nie być!

I mały kamyczek do ogródka. Piwo jest bardzo drogie, droższe niż konkurencyjne z AleBrowaru czy Pinty, które przecież jako browary kontraktowe mają wyższe koszty produkcji (wynajmują moce innych browarów). Zapewne na cenę miała też wpływ „wypasiona” zawieszka, która jest zupełnie niepotrzebna. Na kij mi ona, mnie wystarczy przyjemność z picia tego piwa. Poczytać bajki z mchu i paproci to mogę na stronie producenta.

==Radar==

Alkohol: 6%, ekstrakt: 16%
Cena: 8,50 zł

Ocena: 9/10

+ kapitalne AIPA ze średniego browaru
+ ma wszystko to, co trzeba
+ bardzo mocna goryczka

– przehajpowanie, zbędne bajery podnoszące cenę butelki

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Małe browary w dobrej kondycji. Odradzają się wcześniej zamknięte zakłady

    Dziennik Gazeta Prawna pisze we wczorajszym wydaniu o modzie na piwo z małych i średnich browarów. Wg danych z artykułu Duży zysk małych browarów, lokalni producenci w ciągu ostatniego roku podwoili sprzedaż. W artykule jest sporo oczywistości (jak np. stwierdzenie, że konsumenci wybierają piwa z małych browarów, bo są lepsze w smaku), ale dowiadujemy się…

  • Frankfurter Grapefruit (Frankfurter Brauhaus, Niemcy)

    Mam ochotę na Fantę, kupuję Fantę. Właściwie pierwsze zdanie mówi o tym „piwie” wszystko. Smakuje jak Fanta. Koniec. Dla porządku dodam, że jest to mix piwa pszenicznego z oranżadą grejpfrutową w równych proporcjach. W składzie ma, obok soku grejpfrutowego, sok z cytryny i pomarańczy. Na początku pojawia się też piana. Cała reszta to Fanta. Nie…