Tesco piwa

Żytnie (Browar Konstancin)

Off 66
Żytnie (Browar Konstancin)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dawno nie pisałem nic o jednym z moich ulubionych browarów 2010 roku. Po tym, jak z ogólnopolskiej sprzedaży zniknęło Mazowieckie, nie miałem specjalnej ochoty na inne piwa z Konstancina. Ale ileż można się gniewać, zwłaszcza, gdy w ofercie pojawiają się takie perełki jak Żytnie?

Piwo robione jest na słodzie żytnim, który ma podobne cechy co pszeniczny, ponadto pilzneńskim, monachijskim, słodach karmelowych i barwiących. To właśnie te ostatnie odpowiadają za ciemny, herbaciany kolor piwa w szkle.

Żytnie nalewa się z umiarkowaną, lecz trwałą pianą, która obficie zdobi szkło eleganckimi koronkami. W zapachu podobne do pszenicy, również pierwsze wrażenie po spróbowaniu samego piwa. Czuć lekko drożdżowy posmak (drożdże górnej fermentacji), jednak brak nut bananowych czy goździkowych. Piwo ma jakby oleistą, jedwabistą konsystencję, przyjemnie spływa w głąb gardła. Po pewnym czasie pojawiają się smaki karmelowe i dyskretna goryczka. Wysycenie jest umiarkowane, trochę brakuje go w końcówce.

Pyszne, głębokie w smaku piwo, które połączy pasjonatów pszenicy i piw ciemnych, karmelowych. Szkoda, że cena tak wyżyłowana.

==Radar==

Alkohol: 5,3%, ekstrakt 12,4° Blg
Cena: 5,75 zł

Ocena: 8/10

+ cechy zarówno pszenicy, jak i piwa ciemnego
+ ładny wygląd
+ jedwabisty, głęboki smak

– cena
– w końcówce trochę nie wyrabia

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Schulten Bräu – Feinherb Edelpils (Brewery Martens, Belgia)

    Produkowany w Belgii dla mistrza taniochy sieci Aldi pils za niespełna 2 zł. Da się wypić? Da, i to jak! Piwko jest zaskakująco udane. Ma złotą barwę, jest dobrze, acz nieprzesadnie wysycone. Rzuca się w oczy całkiem solidna dwucentymetrowa piana, która trzyma się zadziwiająco dziarsko. W smaku dominuje delikatna nuta słodyczy, w tle nieśmiałe echo…

  • Pan IPAni są w sobie zakochani

    Kolejna recenzja i co, znowu IPA? Nie do końca, bo tym razem hybryda pszeniczniaka z ajpą od browaru Trzech Kumpli, czyli Pan IPAni. Od razu nazwa skojarzyła mi się z takim kawałkiem pewnej artystki, co to z rockowych akordów spadła na takie melodyjne sikacze. Fragment leci jakoś tak: „Czy ten i pani są w sobie…