Tesco piwa

Smoky Joe (AleBrowar)

Off 23
Smoky Joe (AleBrowar)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Mieliśmy już wiśnię, śliwkę, jabłko, czekoladę, malinę – i co tam jeszcze – w piwie. Najwyższy czas na whisky!

Nowość z AleBrowaru jak zwykle urzeka oprawą graficzną etykiety: i postać, i kolorystyka, i użyty w nazwie font – wszystko bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o styl: jest to stout zawierający słód wędzony szkockim torfem. Nie wiem, dlaczego wydawało mi się, że będzie to piwo dojrzewające w beczce po whisky – to chyba odprysk wspomnień po którejś z pogadanek Tomka Kopyry.

Nalewanie smolistej, jakby gęstszej niż zwykle cieczy, skutkuje wypełnieniem szklanki nieprzeniknioną czernią, ozdobioną krótką, brązowawą pianą. W zapachu początkowo czuć… rozpuszczalnik, potem już nuty kawy i palonego słodu. W smaku pierwszego i drugiego łyka czuję potężną paloność, smak drewna, starego skórzanego paska, wędzonego mięsa. Do tego gorzka goryczka, ściągająca, paraliżująca na chwilę podniebienie jak dentystyczne znieczulenie miejscowe. Po przełknięciu przyjemne ciepło, fala spokoju i wrażenie skonsumowania połowy tabliczki gorzkiej czekolady.

Z czasem wzrasta też rola goryczki, która dla mniej doświadczonych piwoszy może stać się wręcz upiorna. Ale to nie jest przecież piwo dla początkujących, prawda?

Piwo dobrze ułożone, do końca trzyma fason i nie zmienia swojego profilu. Cieszy trzymany na wodzy alkohol. Pije się dobrze, choć kilku pod rząd z pewnością bym nie zmógł. Prędzej one zmogłyby mnie, jeśli wiecie, co mam na myśli.

==Radar==

Alkohol: 6,2%, ekstrakt: 16% obj.
Cena: 7,10 zł

Ocena: 9/10

+ bezkompromisowy smak
+ wyraźny posmak wędzenia
+ spora goryczka

– smak wielu osobom może się wydać odstręczający
– trochę zbyt mocno nagazowane

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Sobotnia randka z krafciarami

    W ubiegłym tygodniu byłem w Berlinie na największych targach turystycznych świata. Trzy dni poza domem, a żyć jakoś trzeba. Wiadomo jak to jest z Niemkami. No po prostu trudno trafić na takie, które by odpowiadały. Tym razem również wpadały mi w ręce jedynie takie pospolite, wyjałowione koncerniaki, ale po powrocie do kraju czekała już na…

  • Kresowe Jasne Pełne (Browar Południe)

    Nie dane było mi spróbować wytworów browaru GAB i już dane nie będzie. GAB został sprzedany i pod nowym właścicielem nazywa się teraz Browar Południe. Dziś pierwsze smakowanie lagera z Wąsosza. Rzuca się w oczy podobieństwo czcionki w nazwie browaru do klasycznego czeskiego Budweisera. Domyślam się, że zamierzone 🙂 Browar z Wąsosza w przeciwieństwie do…