Piwowar domowy

Orkiszowe z miodem (Browar Kormoran)

Off 5
Orkiszowe z miodem (Browar Kormoran)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Małego browaru przepis na sukces: wziąć dobre piwo i rozbełtać je z miodem. Ludzie lubią słodkie.

Ustalmy jedną rzecz: piszę o tym piwie wyłącznie z obowiązku i dlatego, że w Auchanie dawali drugie za 1 grosz. Druga taka okazja do popełnienia wpisu pewnie się nie powtórzy.

Orkiszowe to dobre piwo, może nawet bardzo dobre. Z dodatkiem miodu to piwo słabe. Okej, jeśli jesteś fanem (fanką) słodkich z miodkiem, pewnie będziesz zachwycony. Ja byłem znudzony. Piwo jest poprawne do bólu, nie oferuje nic ponad to, co od dawna daje Ciechan. Nawet użycie słodu pszenicznego niewiele tu zmienia, poza ambitną pianą, która owszem, bardzo mi się podoba, ale pachnie i smakuje jak cukierki miodowe.

I to właściwie wszystko na ten temat. Spróbowałem, odhaczyłem i to tyle. Dziękuję, nie powtórzę.

==Radar==

Alkohol: 5,1%, ekstrakt: 14,5% wag.
Cena: 5,99 zł (Auchan)

Ocena: 6/10 (jeśli uwielbiasz piwa miodowe, śmiało dodaj do oceny 2 punkty)

+ świetna piana i pszeniczna mętność

– słodkie
– nudne
– niczym się nie wyróżnia z całego rzędu podobnych „miodunek”

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Young’s Double Chocolate Stout (Wells&Young;’s Brewing, Anglia)

    Kopyr niedawno wyznał, że jego ulubionym stylem jest stout. Czas sprawdzić, dlaczego. To pierwszy oryginalny angielski stout, jaki testuję, więc wybaczcie, jeśli nieopatrznie popiszę się ignorancją. Wiem, że w Polsce przybywa zwolenników tych piw, co pewnie wiąże się z większymi związkami z Wielką Brytanią (emigracja). Niewątpliwie jest to styl atrakcyjny: wygląda efektownie i wymaga specjalnej…

  • Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)

    Skoro piwa AleBrowaru pojawiły się w tak prowincjonalnym mieście, jak Gliwice, to oznacza, że są już na tyle dostępne, aby poznały je masy. Czyli wy – czytelnicy Teraz Piwo. O AleBrowarze nie chce mi się pisać (poczytajcie sobie gdzie indziej), za bardzo pali mi się do spróbowania tego pierwszego (chyba się nie pomyliłem?) polskiego czarnego…