Festiwal dobrego piwa

Svyturys Ekstra Draught (Svyturys, Litwa)

Off 245
Svyturys Ekstra Draught (Svyturys, Litwa)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Niepasteryzowane, „prosto z beczki” z Litwy – czy jest warte dodatkowych złociszy opłaty importowej?

Bardzo jasne, słomkowe. Intensywnie nagazowane, buzujące. Piana średnio obfita, ale dość trwała. Zapach intensywnie chmielowy, charakterystyczny dla piw świeżych. W smaku wyczuwam w pierwszej chwili mocną goryczkę, która po chwili zostaje złagodzona przez muśnięcie słodu. Jednak odrobina wytrawnej goryczy pozostaje w przełyku prowokując do kolejnego łyku.

Wchodzi bardzo miło. Nie jest zbyt gorzkie, ale sprawia wrażenie doborowego strażaka w drżące od upału dni. Pod koniec ujawnia słodowe aromaty, ale przypasuje przede wszystkim piwoszom zorientowanym na chmiel.

Butelkę dostałem w prezencie (trzeba przyznać, że do tego celu wyśmienicie się nadaje – flaszka jest efektownie tłoczona), ale widziałem to piwo w Tesco za dość wygórowaną kwotę 6+ PLN. Odpowiadając na pytanie zadane na początku recenzji – takich pieniędzy Ekstra Draught z pewnością nie jest warte, skoro można za nie kupić np. dwa Mazowieckie. Natomiast w pięknych okolicznościach wycieczki na Litwę – jak najbardziej godne polecenia.

==Radar==

Alkohol: 5,2%, ekstrakt: nie podano
Cena: nieznana (prezent)

Ocena: 8/10

+ goryczkowe, orzeźwiające
+ świeży smak
+ efektowna butelka

– cena w hipermarketach nie zachęca do kupna

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Łomża Miodowe (Browar Łomża/ Royal Unibrew)

    Moda na piwa z dodatkiem miodu nabiera już charakteru epidemii. Każdy mały i średni browar ma ambicję posiadania takiego piwa w swojej ofercie. Trend zauważają również koncerny i tak oto do Łomży „niepasteryzowanej” dołącza Łomża miodowa. W wersji limitowanej, a więc koncern Royal Unibrew zapuszcza kontrolnego żurawia, czy piwo się przyjmie na rynku. Myślę, że…

  • Namysłów Niepasteryzowane (Browar Namysłów)

    Nie mam zbyt wysokiego mniemania o wytworach browaru w Namysłowie, jednak obok tak dopracowanej wizualnie i tak napakowanej marketingowym bełkotem butelki przejść obojętnie nie mogłem. Trzeba przyznać, że projektanci się postarali. Flaszka wygląda efektownie, przyciąga wzrok starannie dobranymi elementami graficznymi (spójrzcie na tę tłoczoną „enkę”), a przy tym pozostaje „old fashion”, wzbudza zaufanie tradycjonalistycznym dizajnem….