Tesco piwa

Pszeniczne (Browar Konstancin)

Off 96
Pszeniczne (Browar Konstancin)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Po opisywanym w poniedziałek Żytnim pora na spróbowanie najnowszego dziecka Browaru Konstancin.

Browar podkreśla fakt, że piwo jest niepasteryzowane i refermentowane w butelkach. Czy przysłużyło się to temu pszeniczniakowi?

Piwo nalewa się ze świetną, wysoką pianą, która próbuje uciec ze szklanki. Kolor ma żółty, mętny. Osadu drożdżowego nie zauważyłem. Zapach chlebowy, są i banany. W smaku dominują drożdże i cytrusy. Piwo jest przyjemnie kwaskowate, rześkie. Dobrze wchodzi, czuje się też treściwość, nie jest to z pewnością „cienkusz”.

Etykieta prosta, rzucająca się w oczy, z charakterystyczną, wyrazistą czcionką. Trochę przeszkadza żółć kłosów – zbytnio kojarzy się z piwem miodowym. Na kontrze komplet informacji.

Z pewnością jest to bardzo dobry, wart uwagi pszeniczniak. Kolejny punkt dla Konstancina, który ma szansę znowu wskoczyć do mojego top 5 ulubionych browarów.

==Radar==

Alkohol: 5,3%, ekstrakt 12,5° Blg
Cena: 4,90 zł

Ocena: 8/10

+ piękna piana
+ ciekawe połączenie cytrusów i chlebowości
+ treściwe, pełne

– niepotrzebny nikomu brak pasteryzacji

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Karlsquell Słodowe (Frankfurter Brauhaus, Niemcy)

    We wrześniu nie piję piwa. O nie, naprawdę to obiecałem? Pośliniłem palec i dałem słowo harcerza. Przechlapane. No to może chociaż coś takiego? Piliście kiedyś wodę po ugotowanych kolbach kukurydzy? Nie? Więc wszystko przed wami. Na początek proponuję piwo słodowe. Bez alkoholu. Napój ten produkowany jest w prawdziwym browarze, ale ktoś najwyraźniej zapomniał o drożdżach,…

  • Daglezja, ale świeża

    Pod koniec maja trochę eksperymentowałem z piwem i chciałem się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat jednego składnika. Mianowicie chodzi o gałązki drzewa iglastego, które nazywa się Daglezja. Na ogrodzie u moich teściów rośnie takie jedno drzewko. Miałem ochotę wzbogacić moją session IPA jakimś iglakiem. Mam dostęp do świerka, jodły, ale one wydawały się…