Tesco piwa

Raciborskie (Browar Zamkowy w Raciborzu)

Off 238

„My piwo tworzymy, inni je produkują”. Butne hasło, ale czy nie na wyrost?

Browar Zamkowy to doskonały przykład nowego trendu na rynku piwnym w Polsce. Zakłady, które upadły przed laty z powodu braku rentowności, odradzają się jak feniks z popiołów, wyciągają ze zbutwiałych kufrów (nawet jeśli istnieją tylko w wyobraźni marketingowców) stare receptury, wracają do tradycyjnych, powolnych metod produkcji i wypuszczają do sklepów coraz to nowe marki piwa. I to działa!

Raciborskie, według opisu na kontrze, fermentuje w otwartych kadziach i leżakuje ponad miesiąc. Sprawdźmy, czy rzeczywiście zasługuje na miano „piwa dla prawdziwych koneserów”.

Po nalaniu do kufla nie pieni się szczególnie mocno. Piana jest dość krótkotrwała, prawie nie zostawia śladów na szkle. Wysycenie średnie, zanikające, bąbelki gazu bardzo drobne. Kolor – piękny, dostojny bursztyn. W zapachu delikatnie słodowe. Smakuje – jeśli wierzyć temu co piszą różne browary – jak tradycyjne polskie piwo. To znaczy nie jak czeski goryczkowy pils, a bardziej zasadniczo, masywnie, słodowo. Na szczęście nie jest słodkie – słodycz można wyczuć gdzieś w tle, ale absolutnie nie dominuje. Dzięki temu sączy się je przyjemnie, choć nie da się ukryć, że wielkiej głębi w nim nie ma. Pod koniec do głosu dochodzi aromatyczna goryczka, a całość nabiera miodowego posmaku.

To nie jest piwo szczególnie wybitne, ale z pewnością zasługuje na miano dobrego wspomagacza knajpianych dysput.

==Radar==

Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,20 zł (Olo, Gliwice)

Ocena: 7,5/10

+ zasadnicze, słodowe piwo
+ trzyma poziom do końca

– szybko znikająca piana
– szybko traci gaz

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Zapiski: Saison

    Zbliżało się lato, więc pomyślałem, że może uda mi się zrobić coś rześkiego, mocno nagazowanego, niezbyt alkoholowego. Przeszukałem zasoby internetów i trafiłem na opis belgijskiego piwa w stylu Saison. Pasowało idealnie. Zrobiłem je, więc w domowym zaciszu. Aromat kolendry skutecznie odstraszył mnie od tego stylu, ale rodzince smakowało bardzo. Chciałem zatem je lekko zmodyfikować i…

  • Ja nie warzę, ale co uwarzył Andrzej?

    Mam prawdziwą przerwę sezonową i nic się nie warzy. To dlatego, że niedawno się przeprowadziłem i jeszcze nie ogarnąłem nowego stanowiska warzelnego. Tymczasem w Polsce się dzieje. Dziś na przykład objawił się nam Prezydent Duda. Powiem Wam, że to nic fajnego, gdy piwniczka pusta i nie można się swojego wyrobu napić. Muszę pić jakąś słabą…