Tesco piwa

Raciborskie (Browar Zamkowy w Raciborzu)

Off 14
Raciborskie (Browar Zamkowy w Raciborzu)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

„My piwo tworzymy, inni je produkują”. Butne hasło, ale czy nie na wyrost?

Browar Zamkowy to doskonały przykład nowego trendu na rynku piwnym w Polsce. Zakłady, które upadły przed laty z powodu braku rentowności, odradzają się jak feniks z popiołów, wyciągają ze zbutwiałych kufrów (nawet jeśli istnieją tylko w wyobraźni marketingowców) stare receptury, wracają do tradycyjnych, powolnych metod produkcji i wypuszczają do sklepów coraz to nowe marki piwa. I to działa!

Raciborskie, według opisu na kontrze, fermentuje w otwartych kadziach i leżakuje ponad miesiąc. Sprawdźmy, czy rzeczywiście zasługuje na miano „piwa dla prawdziwych koneserów”.

Po nalaniu do kufla nie pieni się szczególnie mocno. Piana jest dość krótkotrwała, prawie nie zostawia śladów na szkle. Wysycenie średnie, zanikające, bąbelki gazu bardzo drobne. Kolor – piękny, dostojny bursztyn. W zapachu delikatnie słodowe. Smakuje – jeśli wierzyć temu co piszą różne browary – jak tradycyjne polskie piwo. To znaczy nie jak czeski goryczkowy pils, a bardziej zasadniczo, masywnie, słodowo. Na szczęście nie jest słodkie – słodycz można wyczuć gdzieś w tle, ale absolutnie nie dominuje. Dzięki temu sączy się je przyjemnie, choć nie da się ukryć, że wielkiej głębi w nim nie ma. Pod koniec do głosu dochodzi aromatyczna goryczka, a całość nabiera miodowego posmaku.

To nie jest piwo szczególnie wybitne, ale z pewnością zasługuje na miano dobrego wspomagacza knajpianych dysput.

==Radar==

Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,20 zł (Olo, Gliwice)

Ocena: 7,5/10

+ zasadnicze, słodowe piwo
+ trzyma poziom do końca

– szybko znikająca piana
– szybko traci gaz

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Wrocławskie (Browar Lwówek)

    Niedawno miałem okazję odwiedzić Wrocław (padało), więc sięgnięcie po dedykowane temu miastu nowe piwo z Lwówka Śląskiego było jak najbardziej na miejscu. Wrocławskie to pils o niewysokiej zawartości alkoholu i niskim ekstrakcie („dziesiątka”), czyli przedstawiciel stylu dość w naszym kraju rzadkiego. Można się spodziewać, że wypuszczenie lekkiego piwa tuż przed sezonem letnim będzie strzałem w…

  • Jak oni nas kantują. Studium przypadku (Tabakiera)

    Jedna z najbardziej denerwujących praktyk w sklepach piwnych – sprzedawanie towaru z przekroczonym terminem przydatności do spożycia. Nie pierwszy raz spotykam się z tym problemem w przypadku tego konkretnego sklepu. I nie zamierzam ukrywać jego nazwy, ponieważ problem jest poważny i powszechnie znany (posty na forum browar.biz to potwierdzają). Sklep nazywa się Tabakiera i mieści…