Piwowar domowy

Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)

Off 64
Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pierwsze spotkanie z piwem z Zawiercia.

Jest to piwo górnej fermentacji, wg informacji na etykiecie „bardzo mocno chmielone”. Nie wiem, w jaki sposób zweryfikować ten opis, czy nie jest to typowa czcza przechwałka, czy może browar rzeczywiście dał więcej chmielu niż zwykle. Sprawdźmy, jak wygląda i smakuje Bursztynowe. Piwo ma efektowną herbacianą barwę. Piana gęsta i biała, redukuje się szybko, ale pozostawia dość trwały kożuch na powierzchni. Pachnie karmelem i suszonymi owocami. Wysycenie na oko dość nikłe, co potwierdza degustacja, ale niewielka ilość gazu pasuje do tego rodzaju piwa. W smaku jest bardzo wytrawne, gorzkawe i lekko palone. W tle wyczuwam wyraźną, przyjemną słodko-kwaśną owocową nutę, a także posmak popiołu. Na długo po wypiciu ostatniego łyku w ustach pozostaje gorzkawy posmak. Coś musi być na rzeczy z tym mocnym chmieleniem.

Nie jestem miłośnikiem piw typu ale czy stout, ale smakowało mi. Bursztynowe zostaje na liście do ponownego wypicia za jakiś czas.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt 13,1° plato
Cena: nieznana (prezent)

Ocena: 8/10

+ wyrazista goryczka
+ świetna prezencja
+ sporo różnych niuansów w smaku

– dla niektórych może być zbyt gorzkie
– czy młody browar będzie w stanie utrzymać wysoką jakość?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Lwówek Wiedeński (Browar Lwówek)

    Kolejna wyprawa po złote runo. Tym złotym runem jest oczywiście GORYCZKA. Magiczne słowo kojarzone wyłącznie z piwem, przez lata rugowane z naszej pamięci przez rozrastające się koncerny browarnicze. Od pewnego czasu jesteśmy świadkami powrotu do wytrawności piwa, coraz bardziej goryczkowe trunki są poszukiwane przez znawców tego wykrzywiającego gębę smaku. Po ekstremalnych doznaniach zaserwowanych przez bezkompromisowych…

  • Aplikacja TOP BEER [Recenzja]

    Wracam z tekstami na bloga i to od razu z pierwszą recenzją apki, a pod lupę wziąłem nowość – TOP BEER. Ten czerwiec mega szybko leci, był WFDP, a w poprzedni weekend byłem w Tatralandii na Słowacji (o tym będzie na moim drugim blogu), więc nie było czasu na pisanko. Zobaczcie zatem jak w mojej…