Piwowar domowy

Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)

Off 35
Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pierwsze spotkanie z piwem z Zawiercia.

Jest to piwo górnej fermentacji, wg informacji na etykiecie „bardzo mocno chmielone”. Nie wiem, w jaki sposób zweryfikować ten opis, czy nie jest to typowa czcza przechwałka, czy może browar rzeczywiście dał więcej chmielu niż zwykle. Sprawdźmy, jak wygląda i smakuje Bursztynowe. Piwo ma efektowną herbacianą barwę. Piana gęsta i biała, redukuje się szybko, ale pozostawia dość trwały kożuch na powierzchni. Pachnie karmelem i suszonymi owocami. Wysycenie na oko dość nikłe, co potwierdza degustacja, ale niewielka ilość gazu pasuje do tego rodzaju piwa. W smaku jest bardzo wytrawne, gorzkawe i lekko palone. W tle wyczuwam wyraźną, przyjemną słodko-kwaśną owocową nutę, a także posmak popiołu. Na długo po wypiciu ostatniego łyku w ustach pozostaje gorzkawy posmak. Coś musi być na rzeczy z tym mocnym chmieleniem.

Nie jestem miłośnikiem piw typu ale czy stout, ale smakowało mi. Bursztynowe zostaje na liście do ponownego wypicia za jakiś czas.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt 13,1° plato
Cena: nieznana (prezent)

Ocena: 8/10

+ wyrazista goryczka
+ świetna prezencja
+ sporo różnych niuansów w smaku

– dla niektórych może być zbyt gorzkie
– czy młody browar będzie w stanie utrzymać wysoką jakość?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Dobre wieści z dwóch małych browarów

    Coraz ciekawsze robi się sytuacja na polskim rynku piwnym – małe i średnie browary śmielej wysuwają noski poza swoje podwórko i nie tylko rozszerzają dystrybucję, ale także proponują coraz to nowe marki piwne. Dla przykładu browar Witnica już niedługo zaprezentuje dwa zupełnie nowe piwa smakowe: jagodowe (!) i wiśniowe. Zielone im – poza kolorkiem –…

  • Niespodzianka od Kompanii Piwowarskiej – komu to potrzebne?

    Kompania Piwowarska po raz kolejny postanowiła uszczęśliwić blogerów prezentem. W gustownym pudełku, owinięte w piękne wstążki, wjechało do mojej hacjendy zagadkowe piwo bez etykiety i nieobrandowana szklanka. Zagadka szybko się wyjaśniła, lecz powodów do radosnych podskoków nie było. Podziwiam marketingowców z KP za wytrwałość. Mimo najniższej oceny w historii TP, jaką dostał Żubr Ciemnozłoty, oni…