Piwowar domowy

Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)

Off 26
Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pierwsze spotkanie z piwem z Zawiercia.

Jest to piwo górnej fermentacji, wg informacji na etykiecie „bardzo mocno chmielone”. Nie wiem, w jaki sposób zweryfikować ten opis, czy nie jest to typowa czcza przechwałka, czy może browar rzeczywiście dał więcej chmielu niż zwykle. Sprawdźmy, jak wygląda i smakuje Bursztynowe. Piwo ma efektowną herbacianą barwę. Piana gęsta i biała, redukuje się szybko, ale pozostawia dość trwały kożuch na powierzchni. Pachnie karmelem i suszonymi owocami. Wysycenie na oko dość nikłe, co potwierdza degustacja, ale niewielka ilość gazu pasuje do tego rodzaju piwa. W smaku jest bardzo wytrawne, gorzkawe i lekko palone. W tle wyczuwam wyraźną, przyjemną słodko-kwaśną owocową nutę, a także posmak popiołu. Na długo po wypiciu ostatniego łyku w ustach pozostaje gorzkawy posmak. Coś musi być na rzeczy z tym mocnym chmieleniem.

Nie jestem miłośnikiem piw typu ale czy stout, ale smakowało mi. Bursztynowe zostaje na liście do ponownego wypicia za jakiś czas.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt 13,1° plato
Cena: nieznana (prezent)

Ocena: 8/10

+ wyrazista goryczka
+ świetna prezencja
+ sporo różnych niuansów w smaku

– dla niektórych może być zbyt gorzkie
– czy młody browar będzie w stanie utrzymać wysoką jakość?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Lubuskie Czekoladowe (Browar Witnica)

    No to lecimy z kolejny „słodziakiem”. Tym razem „kakałko” na bazie niepasteryzowanego Lubuskiego. Pierwsze wrażenie po odkapslowaniu – zapach jak czekoladowe mleko Muellera. Oczyma wyobraźni widzę kakaowy proszek do zalania wodą, by uzyskać „pyszny” napój pełen witamin. Nalewam i – chwileczkę, a gdzie jest piana? Nie ma. Krótkie spienienie, 30 sekund dla fotoreporterów i po…

  • Krzepkie (Browar Kormoran)

    Zwykle staram się unikać „mocarzy” – piwo powyżej 6,5% alkoholu nie będące porterem po prostu mi nie podchodzi. Ale goście z Kormorana sprzedadzą mi wszystko – nie potrafię oprzeć się urodzie etykiet na ich piwach. Przystępowałem do degustacji z nadzieją, że tacy fachowcy jak ci z Olsztyna wycisną z tej nielubianej przeze mnie formuły wszystkie…