Jak zrobić własne piwo

Piwo Trzy Zboża (Browar Jabłonowo)

Off 2
Piwo Trzy Zboża (Browar Jabłonowo)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Manufaktura piwna browaru w Jabłonowie (cokolwiek to w rzeczywistości oznacza) pracuje pełną parą. Tym razem kusi piwem z dodatkiem słodów pszenicznego i żytniego.

Jabłonowo rozkręca się coraz bardziej, proponując kolejne eksperymentalne smaki. Tym razem sypią do kadzi trzy zboża, wierząc, że wyjdzie im coś wybitnego. Nie wyszło, ale początki zawsze są trudne.

Piwo w kuflu prezentuje się bardzo efektownie – ciemny bursztyn, nieprzejrzyste, ozdobione ładną i dość trwałą kremową pianą. Zapach delikatnie słodowy. Pierwszy łyk – kwaskowate, wodniste, z posmakiem palenia (być może to ta anonsowana na etykiecie nuta jałowca?) i niestety dość płytkie. W miarę ogrzewania zyskuje trochę na wielowymiarowości, pojawia się mocniejszy akcent bazy słodowej, jakieś goryczkowe niuanse, zapach też robi się całkiem miły. Trudno mi jednak wyłapać posmak pszenicy czy inne zbożowe smaki. Można za to poczuć przebijający od czasu do czasu alkohol. Co ciekawe, Trzy Zboża smakują lepiej im bliżej końca kufla.

Piwo niezłe, perspektywiczne, ale tak samo jak Tradycyjne wymagające jeszcze pracy.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt: brak informacji
Cena: 3,45 zł (Auchan)

Ocena: 6,5/10

+ efektowny wygląd w kuflu
+ przyjemna goryczka po ogrzaniu

– pierwsze wrażenie – kwaśne i wodniste
– nuta jałowca tylko w wyobraźni tworzącego opis

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Kapslowy PiwPaw na Parkingowej

    Dużo mi się ostatnio wyjazdów trafiło i za każdym razem starałem się wyszukać dla siebie trochę kraftu. W Warszawie na spontanie padło na PiwPaw na Parkingowej i muszę przyznać, że to był bardzo dobry strzał. Propozycja od laika Tournee po Warszawie prowadził mój serdeczny kolega Grzegorz. W moich oczach jawi się chłopak bardziej jako pasjonat…

  • Zapiski: Saison

    Zbliżało się lato, więc pomyślałem, że może uda mi się zrobić coś rześkiego, mocno nagazowanego, niezbyt alkoholowego. Przeszukałem zasoby internetów i trafiłem na opis belgijskiego piwa w stylu Saison. Pasowało idealnie. Zrobiłem je, więc w domowym zaciszu. Aromat kolendry skutecznie odstraszył mnie od tego stylu, ale rodzince smakowało bardzo. Chciałem zatem je lekko zmodyfikować i…