Jak zrobić własne piwo

Piwo Trzy Zboża (Browar Jabłonowo)

Off 132

Manufaktura piwna browaru w Jabłonowie (cokolwiek to w rzeczywistości oznacza) pracuje pełną parą. Tym razem kusi piwem z dodatkiem słodów pszenicznego i żytniego.

Jabłonowo rozkręca się coraz bardziej, proponując kolejne eksperymentalne smaki. Tym razem sypią do kadzi trzy zboża, wierząc, że wyjdzie im coś wybitnego. Nie wyszło, ale początki zawsze są trudne.

Piwo w kuflu prezentuje się bardzo efektownie – ciemny bursztyn, nieprzejrzyste, ozdobione ładną i dość trwałą kremową pianą. Zapach delikatnie słodowy. Pierwszy łyk – kwaskowate, wodniste, z posmakiem palenia (być może to ta anonsowana na etykiecie nuta jałowca?) i niestety dość płytkie. W miarę ogrzewania zyskuje trochę na wielowymiarowości, pojawia się mocniejszy akcent bazy słodowej, jakieś goryczkowe niuanse, zapach też robi się całkiem miły. Trudno mi jednak wyłapać posmak pszenicy czy inne zbożowe smaki. Można za to poczuć przebijający od czasu do czasu alkohol. Co ciekawe, Trzy Zboża smakują lepiej im bliżej końca kufla.

Piwo niezłe, perspektywiczne, ale tak samo jak Tradycyjne wymagające jeszcze pracy.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt: brak informacji
Cena: 3,45 zł (Auchan)

Ocena: 6,5/10

+ efektowny wygląd w kuflu
+ przyjemna goryczka po ogrzaniu

– pierwsze wrażenie – kwaśne i wodniste
– nuta jałowca tylko w wyobraźni tworzącego opis

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Grybów Premium (Browar Grybów)

    Drugie podejście do piw z Grybowa. Piana obfitsza niż w przypadku Lacha, trzymała się dość długo cienkim kożuszkiem. Wysycenie wyższe, ale szybko zanikające. Kolor ciemnozłoty, do bursztynowego. Zapach słodowy, słodki. W smaku wyczuwam dużo słodu. Hurra, nie jest kwaśne! Czuć za to lekką metaliczność, szczęśliwie nie w stopniu uprzykrzającym życie. Nie da się ukryć, że…

  • Kult Pszenicznoje (Browar Krynica, Białoruś)

    Piwa z Ukrainy to już stali bywalce w polskich sklepach, jednak z produktem importowanym z kołchozu Łukaszenki spotykam się po raz pierwszy. I jaka adekwatna nazwa! Tak po prawdzie jest to w ogóle pierwszy produkt spożywczy z Białorusi, z jakim się stykam moimi kubkami smakowymi. Jak wypadła konfrontacja? Kult to typowy przedstawiciel średniej klasy pszeniczniaków,…