Skrzynka na piwo

Jabłko w Piwie (Browar Kormoran)

Off 2
Jabłko w Piwie (Browar Kormoran)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Mając w pamięci udany start owocowej serii Kormorana w postaci Wiśni w Piwie (nie zrecenzowałem jej, ale pijam od czasu do czasu), byłem dość pozytywnie nastawiony do piwa o smaku jabłkowym.

Przeglądając opinie innych, doszedłem do wniosku, że powinno mi smakować. Podkreślano w nich przede wszystkim orzeźwiająco kwaskowaty, jabłkowy smak. Cóż, w moim przypadku było trochę inaczej. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Piwo nalewa się z bardzo ładną i dość trwałą pianą, która zostawia obfite firany na szkle. Kolor to ciemne złoto. Zapach bardzo nikły, ani jabłkowy, ani piwny. Pierwszy łyk i… gdzie ten sok z pięciu (!) odmian jabłek? Albo coś mi się popsuło w kubkach smakowych, albo mam jakąś nieudaną warkę, albo zmieniła się receptura. Opcję pierwszą po namyśle wykreśliłem, inne smaki odczuwam J Jakie wrażenia po kilku kolejnych łykach? Słodycz, cukier, daleki posmak soku jabłkowego i to z tych mocno dosładzanych. Piwo praktycznie niekwaśne. Bardzo słaba goryczka, wzmacnia się trochę pod koniec. W miarę utraty gazu Jabłko w Piwie staje się coraz bardziej męczące i tylko czekam, kiedy to się wreszcie skończy.

Wiśnia w Piwie jest piwem udanym, o wyraźnym i nielandrynkowym smaku. W przypadku wersji jabłkowej coś w olsztyńskim browarze nie poszło jak trzeba. Może to chwilowe problemy z uzyskaniem zamierzonego smaku, muszę jednak ocenić zgodnie z moimi obecnymi odczuciami. Czyli nie najlepiej. Poprawcie się!

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: 14% wag.
Cena: 4,70 zł

Ocena: 5,5/10

+ poszaleli z tymi odmianami jabłek…

– …szkoda, że nie przekłada się to na smak
– zawiera cukier, za słodkie
– cena

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Griner (Browar Głubczyce)

    Bezczelna próba pozyskania przypadkowych konsumentów na „zieloną puchę”. Po przelaniu piwa do kufla wygląda to całkiem nieźle. Nieduża, ale dość trwała piana, pozostawiająca firanki na ściankach, złocisty kolor nie do końca klarownego płynu, mocno pracujące bąbelki. W zapachu smrodliwe, ale nie odrzuca. Chce się spróbować! Więc próbuję. I niestety. Nie ma łał. Nie ma nawet…

  • Fischer Tradition (Brasserie Fischer, Francja)

    Choć nie lubię świąt w jakiejkolwiek postaci, doceniam możliwość otrzymania w prezencie piwa, którego sam raczej bym nie kupił. I tak oto w ramach zwyczaju choinkowego posiadłem bogato zdobioną butlę pojemności 0,65 l, zamykaną na porcelanowy korek. Wróć. Nie porcelanowy – tak to może drzewiej było. Teraz korek jest z plastiku, ale i tak wygląda…