Jak zrobić piwo

Beer Geek Madness North Side – bądź gotowy!

Off 45
Beer Geek Madness North Side – bądź gotowy!
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przed nami 5. edycja Beer Geek Madness North Side. Dla mnie będzie to drugi raz i mam kilka przemyśleń oraz porad dla tych, którzy udają się tam pierwszy raz lub ewentualnie dla tych, którym uciekły szczegóły.

Pan nie stał w tej kolejce

Przyjdę wcześniej, to nie będę stał w kolejce. Bull shit! I co, zamierzasz przyjść już w południe? I tak wejdziesz i tak wejdziesz. Piwa wystarczy – no chyba, że faktycznie przyjdziesz na koniec imprezy. My przyszliśmy w ubiegłym roku jakoś 2 godziny wcześniej, a nie uniknęliśmy zatoru podczas wejścia. Swoją drogą czas oczekiwania w tłumie to również może być wesoły okres. A to ktoś rzuci jakimś żartem, a to się zaczną dyskusje na temat tego, co, kto chce spróbować na pierwszy rzut, czy też ogólnie o tym co oferują browary. I to jest fajne. Na pewno nie jest to coś w stylu „Pan nie stał w tej kolejce”.

W ubiegłym roku tak, jak wspomniałem byliśmy szybciej, ale czas ten wykorzystaliśmy na posiłek w food truckach i degustację naszych piw domowych. Wiecie, bez szaleństw, ale tak na rozgrzewkę. Jest to zatem jakaś opcja.

A ty noś, noś, noś… wygodne buty

Na pewno nie odwalajcie się jak stróż w Boże Ciało. Załóżcie bardzo wygodne buty, bo raz, że obiekt jest duży i trochę się nachodzicie, a dwa, że właściwie impreza jest na stojąco. Także pantofelki, lakierki zostawcie sobie na imieniny cioci. Ja wiem, że procenty znieczulają, ale te przechodzone kilometry oraz wystane minuty będą jeszcze odczuwalne przez następne dni.

Ssanie się włączy

Piwko, piweczko, piwunio, ale… gastro się też na pewno włączy. Tym bardziej jak będą do Was dochodzić smakowite zapaszki z food trucków oraz z wewnętrznych grillowanych dań. Petarda. Pamiętam, że miałem wówczas ochotę zjeść absolutnie wszystko. Wrzućcie sobie do kieszeni zatem trochę dodatkowego grosiwa, bo na pewno się przyda.

Poza tym przypominam, że na pusty żołądek dużo szybciej skończycie degustacje piw. Byłaby szkoda, bo browary naprawdę dobrze się do tego wydarzenia przygotowują i jest dużo „perełek”, które warto spróbować.

Degustuj z głową…

A skoro już o degustacji piwa mowa, to przejdę do głównego tematu. Beer Geek Madness odbywa się w formule „płacisz raz, pijesz ile chcesz”. Wraz z biletem otrzymujesz szkło i sobie wędrujesz między stanowiskami, próbując różnych piw. Browary dostarczają piwo premierowe specjalnie na tę okazję oraz drugie, swoje topowe z oferty. Polecam zaplanować sobie początkową ścieżkę w taki sposób, aby zacząć od piw lżejszych i zmierzać do tych mocniejszych. Natomiast jeśli nastawiasz się właściwie na degustację piwa w jednym, dwóch czy trzech stylach, to też nie pij tego duszkiem. W końcu wydarzenie dla geeków, więc warto się chwilę zastanowić, poczuć głębie piwa, przemyśleć i na chwilę się tak po prostu nad nim zatrzymać.

i po prostu dobrze się baw!

Najważniejsze jest jednak, abyście się dobrze bawili. Beer Geek Madness North Side to przecież wyjątkowe piwne wydarzenie z mega dawką muzycznych brzmień, a także Beer&Art. Można, więc powiedzieć, że event oddziaływuje na wiele naszych zmysłów. Wyluzujcie, nie spinajcie się, czerpcie z tego dużo frajdy. Życzę Wam udanego 5. Beer Geek Madness – North Side.

P.S. Podczas imprezy Beer Geek Madness North Side na profilu fejsbukowym WarzePiwoPL i na moim snapie na pewno pojawią się jakieś relacje live, więc zapraszam, a jak było w ubiegłym roku możecie zobaczyć na poniższym video…

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Daglezja, ale świeża

    Pod koniec maja trochę eksperymentowałem z piwem i chciałem się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat jednego składnika. Mianowicie chodzi o gałązki drzewa iglastego, które nazywa się Daglezja. Na ogrodzie u moich teściów rośnie takie jedno drzewko. Miałem ochotę wzbogacić moją session IPA jakimś iglakiem. Mam dostęp do świerka, jodły, ale one wydawały się…

  • Piwo Siła w walce z rosyjskim agresorem

    Kolega Maks, który pochodzi z Ukrainy, przywiózł mi niedawno ze swojego kraju bardzo wyjątkowy prezent. Wyjątkowy, bo jeszcze się nie spotkałem z takim piwem i nie chodzi tu o wrażenia smakowe, a bardziej ideologiczne. Piwo Siła z browaru Prawda uderza etykietą w rosyjskiego agresora. Ile w tym rzeczywistej walki, a ile marketingu? Postanowiłem to sprawdzić….