Jak zrobić własne piwo

Maxi King 10% (Sulimar)

Off 45
Maxi King 10% (Sulimar)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Ki diabeł mnie podkusił, żeby kupić to coś?

Winię za to sprzedawcę, który umieścił „Króla Lwa” na tej samej półce co piwa z browaru Fortuna. A że się spieszyłem, to butelka wylądowała przy kasie jakoś samoistnie. Dopiero w domu zorientowałem się, że mam do czynienia z wykwintnym napitkiem o mocy 10% wyprodukowanym w ulubionym przez amatorów niskobudżetowych mocarzy browarze w Piotrkowie.

Nie ma sensu się rozpisywać. Z wyglądu co prawda Maxi King prezentuje się całkiem estetycznie, jest ciemnozłoty kolor, ładna piana itede, ale wystarczy jeden łyk, by nabrać szacunku do panów zaczynających dzień dwoma takimi „piwkami”. Alkohol w smaku jest tak porażająco mocny, że ma się wrażenie, jakby miał za chwilę przeżreć delikatny nabłonek jamy ustnej z bezwzględnością kwasu siarkowego. Walczyłem do połowy kufla, reszta spotkała się wraz z innymi płynnymi odpadami cywilizacji w rurze o szerokim profilu.

Nawiasem mówiąc napitek musi mieć swoich zwolenników również poza granicami naszej pięknej ojczyzny, skoro producent na kontrze umieścił notkę w aż ośmiu językach obcych. No to bon appetit, druzja!

==Radar==

Alkohol: 10%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,80 zł

Ocena: 2/10

+ „rich full flavours” – cokolwiek mieli na myśli

– reszta

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Szoko (Browar Kormoran)

    Na tropie świętego Graala piw smakowych. Po średnio udanym Marcowym Kormoran wypuszcza na rynek nowe piwo – tym razem o smaku czekoladowym. Nie jest to jednak trunek, w którym smak czekolady otrzymuje się za pomocą odpowiednio dobranych słodów, jak np. w opisywanym niedawno Zawierciu Czekoladowym. Szoko to olsztyński odpowiednik Magnusa – piwo zawiera aromat czekoladowy,…

  • Oryginałom zawsze pod górkę – o stylu piwnych etykiet słów kilka

    Do napisania tego artykuliku natchnęła mnie ostatnia pogadanka Kopyra o piwie Naked Mummy z AleBrowaru. Jeszcze przed degustacją znany piwowar domowy i bloger dość surowo ocenia etykietę tego i innych piw z AleBrowaru. Dlaczego? Krótko, bo całości możecie sobie wysłuchać sami (do czego zachęcam; ja już się uzależniłem od tych filmików), Kopyr ma za złe…