Jak zrobić własne piwo

Złoty Smok (Browar Fortuna)

Off 294
Złoty Smok (Browar Fortuna)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Kolejny degustowany przeze mnie Smok należy podobno do kategorii „piwo marcowe” (Maerzenbier), czyli w założeniu trunku sezonowego. Choć browar Fortuna tego warunku nie przestrzega (Złoty Smok jest dostępny przez cały rok), pozostałe cechy charakterystyczne piwa marcowego zachowuje.

Po nalaniu prezentuje się naprawdę świetnie: gęsta puszysta piana w beżowym odcieniu, utrzymująca się bardzo długo i hojnie ozdabiająca szkło; samo piwo ma kolor mocnej herbaty, pod światło łyska złotem. Wysycenie dość mocne, wyczuwalne na języku i podniebieniu. Zapach – początkowo niewyraźny, piwniczny, z czasem uwalniający aromaty słodowe. W smaku początkowo wyraźnie wyczuwalny karmel, wraz z ogrzewaniem się piwa w temperaturze pokojowej coraz mniej natarczywy z tendencją zanikającą; na pierwszy plan wychodzą nuty goryczkowe i słodowe. Orzeźwiające, niesłodkie, fajnie musujące w przełyku.

Smakowało mi do końca. Co prawda nie mogę powiedzieć, że Złoty Smok mnie zachwycił, ale to naprawdę bardzo dobre piwo i co ważne – na etykiecie nie ma ani jednego kłamstwa. Wszystko się zgadza, łącznie ze stwierdzeniem: „zdobiąca je jasnokremowa piana zasilana jest ustawicznie tysiącami naturalnie powstających bąbelków”.

==Radar==

Alkohol: 5,8%, ekstrakt: 12,2% wag.
Cena: 3,20 zł

Ocena: 8/10

+ pięknie się prezentuje
+ orzeźwiające dzięki intensywnie pracującym bąbelkom
+ dobre do końca

– nigdy nie przepadałem za piwami z dodatkiem słodu karmelowego
– brakuje mu czegoś wybitnie charakterystycznego w smaku
– nadużywanie określenia „piwo marcowe”; może zmienić na „piwo typu Maerzen”?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Wrocławskie (Browar Lwówek)

    Niedawno miałem okazję odwiedzić Wrocław (padało), więc sięgnięcie po dedykowane temu miastu nowe piwo z Lwówka Śląskiego było jak najbardziej na miejscu. Wrocławskie to pils o niewysokiej zawartości alkoholu i niskim ekstrakcie („dziesiątka”), czyli przedstawiciel stylu dość w naszym kraju rzadkiego. Można się spodziewać, że wypuszczenie lekkiego piwa tuż przed sezonem letnim będzie strzałem w…

  • Miller Genuine Draft

    Wraz z niniejszym postem nasz blog dociera po raz pierwszy do kraju Wielkiego Brata z Zachodu – sojusznika, który nie chce nas do siebie wpuszczać – Stanów Zjednoczonych Ameryki, by sięgnąć po buteleczkę znanego i cenionego piwa Miller Genuine Draft. Jest to niewątpliwie jedno z nielicznych piw (a w zasadzie pierwsze z jakim się spotkałem),…