Jak zrobić własne piwo

Zawiercie Czekoladowe (Browar na Jurze)

Off 41
Zawiercie Czekoladowe (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Browar z Zawiercia po raz kolejny udowadnia, że jak się już za coś bierze, to robi to z sercem i bez kompromisów. Tym czymś jest piwo typu stout.

Nazwa może być myląca dla niektórych konsumentów – określenie „czekoladowe” mogą odnieść do słodkiego Magnusa i takiego smaku będą się spodziewać. Tymczasem Zawiercie Czekoladowe oferuje klasyczną stoutową gorycz i wyrazisty smak kawy. Jeśli więc lubujecie się w Guinnessie, właśnie znaleźliście tańszy, polski odpowiednik tego piwa.

Czekoladowe nalewa się z niewielką pianą, która jednak długo gości na powierzchni czarnego płynu w postaci dziurawego kożuszka. Pachnie palonym słodem i kawą zbożową. W smaku od razu atakuje mocna goryczka, pochodząca zarówno od dwóch rodzajów chmielu, jak i palonego słodu jęczmiennego. Po pewnym czasie na podniebieniu osadzają się przyjemne kawowe (względnie zbliżone do gorzkiej czekolady) wytrawne nuty. Niestety w przypadku mojej butelki pojawiły się też kwaśnawe posmaki, na szczęście w miarę sączenia ustępujące. Miałem przez to wrażenie, że Czekoladowe nie jest tak pełne, jak tego oczekiwałem po piwie ciemnym, odrobinę zbyt wodniste. Ale druga połowa kufla była już bardzo dobra.

Nie jestem wielkim fanem piw ciemnych, ale Zawiercie Czekoladowe przekonało mnie, że warto po nie od czasu do czasu sięgać. Jeśli natomiast lubujecie się w klimatach irlandzkich – kupujcie w ciemno. Have fun!

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt: 13,1° Plato
Cena: 4,85 zł

Ocena: 8/10

+ rasowy stout
+ wyraźny smak kawy i mocna goryczka

– kwaśne posmaki

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Olivetinsky Opat (Browar Broumov, Czechy)

    Drugie spotkanie z piwem z czeskiego Broumova. Tym razem będzie eksperymentalnie, bo kupiłem egzemplarz przeterminowany (z datą 11.08.). Zorientowałem się dopiero w domu (nieładnie, swoją drogą, tak robić w ch… klientów) i stwierdziłem, że zaryzykuję, bo piwo pasteryzowane raczej nie powinno być zepsute. Nalało się z kapitalną czapą bardzo gęstej piany, która towarzyszyła mi do…

  • Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

    Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?” Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie…