Transporter do piwa

Małe browary w dobrej kondycji. Odradzają się wcześniej zamknięte zakłady

Off 42
Małe browary w dobrej kondycji. Odradzają się wcześniej zamknięte zakłady
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dziennik Gazeta Prawna pisze we wczorajszym wydaniu o modzie na piwo z małych i średnich browarów. Wg danych z artykułu Duży zysk małych browarów, lokalni producenci w ciągu ostatniego roku podwoili sprzedaż. W artykule jest sporo oczywistości (jak np. stwierdzenie, że konsumenci wybierają piwa z małych browarów, bo są lepsze w smaku), ale dowiadujemy się też kilku ciekawych rzeczy.

Jak na przykład tego, że działalność wznowił browar w Raciborzu, jeszcze niedawno skazywany na powolną śmierć poprzez bankructwo. Nowe trendy rynkowe dawały jednak podstawy sądzić, że piwo będzie się sprzedawać, więc zdecydowano się napełnić kadzie. Brawo! Odrodził się też browar w Lwówku Śląskim (został kupiony przez Marka Jakubiaka, właściciela Ciechana) – tam również rozlano już pierwsze warki do butelek. Przy okazji polecam recenzję świeżych produktów z obu browarów na blogu Kopyra. Nowy browar powstaje w Lądku Zdroju – produkcja ma ruszyć już w przyszłym roku.

Warto przytoczyć jeszcze wypowiedź browarnika amatora Leszka Pudełko, dotyczącą tajemnicy smaku piw z browarów lokalnych, które stosują w produkcji granulat chmielowy, w przeciwieństwie do koncernów używających ekstraktu: – Chmiel z ekstraktu jest pozbawiony wielu składników. Powstaje z niego tępa goryczka bez rozbudowanego smaku.

Ponadto piwo warzone tradycyjnie robi się ze słodu, produkowane masowo – z tańszego, ale gorszego w smaku syropu glukozowego. Do masowych produkcji dodaje się enzymów, które przyspieszają fermentację i ułatwiają przerób cukrów na alkohol. Tymczasem piwa z małych browarów dojrzewają znacznie dłużej (często w otwartych kadziach).

W artykule dostrzeżono też zainteresowanie koncernów modą na regionalne browary i tego zainteresowania efekt: Kasztelan niepasteryzowane i Łomża – takaż. Wypowiedzi ludzi z branży są jednak jednoznaczne – ściema i żerowanie na niewiedzy przeciętnego konsumenta.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Suche drożdże w moich piwach

    Mam kilka wypróbowanych szczepów drożdży, których staram się trzymać przy produkcji moich piw. Czasami warto poeksperymentować, ale jeśli mi zależy, aby mieć pewność co do efektu końcowego, to jednak sięgam po te już mi znane. W piwach EMES BEER królują suche drożdże. Ciemne i Hefeweizen z Mangrove Jack’s Akurat w temacie obu piw może nie…

  • Boss Pils (Browar Witnica)

    Jedno z najbardziej niedocenionych polskich piw. Bossa w wersji pils poznałem kilka miesięcy temu w Polo Markecie – kosztował wtedy szokujące 0,99 zł (+ kaucja) i był sprzedawany w smukłych butelkach 0,33 l. Potem zniknął, by znów się pojawić, tym razem w bączkach, za cenę niewiele wyższą. Z niepokojem obserwuję agonię tego piwa we wspomnianym…