Festiwal dobrego piwa

Lubuskie Naturalne (Browar Witnica)

Off 16
Lubuskie Naturalne (Browar Witnica)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

„Na bazie unikatowej receptury”, „wolne od chemii”, „naturalne”. Takimi wytartymi frazesami częstuje nas dział marketingu i sprzedaży browaru Witnica. Tak naprawdę Lubuskie to całkiem zwyczajne piwo z małego browaru. „Całkiem zwyczajne” wcale nie musi oznaczać „całkiem słabe”.

Pierwsze, od czego warto zacząć, to cena. Lubuskie z Witnicy ma jedną z najniższych w tej klasie piwa – 2,70 zł to tyle co koncerniak w markecie, a walory smakowe już na starcie ustawione o poprzeczkę wyżej.

Nalewa się ze skromną pianką. W nos uderza mocny zapach słodu. Kolor – bursztynowy, charakterystyczny dla piw mocniejszych. Lubuskie nie należy do słabeuszy, 6,5% to trochę wyżej od standardu dla lubianych przeze mnie lagerów. Wracając do wyglądu – ładne, sporych rozmiarów bąbelki, wysycenie średnie, w sam raz. W smaku wyczuwa się przede wszystkim słód. Lubuskie jest słodkawe, ale nie typu ulepek, jak to często bywa z piwami mocnymi. Goryczka jest bardzo dyskretna. Jest też odrobina kwaskowatości i jakieś dalekie echo karmelu. Podoba mi się zapach, który cały czas trwa.

Pod koniec wyłazi alkohol i robi się mniej przyjemnie. Mimo to za taką cenę jest to piwko warte uwagi. Gdyby browar trochę obniżył zawartość alkoholu pewnie byłoby też smaczniejsze.

Etykieta estetyczna. Pomimo pretensjonalnych haseł (Przyjazne ekologii i zdrowiu konsumentów – to chyba najgłupszy slogan, jaki widziałem na piwnej etykietce), które de facto nic nie mówią (nie wiadomo nawet, czy piwo jest pasteryzowane czy nie), prezentuje się całkiem fajnie za sprawą stonowanych barw tła. Nieco mylące szyszki chmielu, ponieważ piwo smakuje raczej słodowo niż goryczkowo. Kapsel paskudny, typowy dla wszystkich piw z Witnicy.

==Radar==

Alkohol: 6,5%, ekstrakt: 13,1%
Cena: 2,70 zł (Tabakiera, Gliwice)

Ocena: 7/10

+ przyjemny zapach
+ słodowe, treściwe
+ niska cena

– trochę za mocne jak na mój gust
– brak informacji o pasteryzacji

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Jak oni nas kantują. Studium przypadku (Tabakiera)

    Jedna z najbardziej denerwujących praktyk w sklepach piwnych – sprzedawanie towaru z przekroczonym terminem przydatności do spożycia. Nie pierwszy raz spotykam się z tym problemem w przypadku tego konkretnego sklepu. I nie zamierzam ukrywać jego nazwy, ponieważ problem jest poważny i powszechnie znany (posty na forum browar.biz to potwierdzają). Sklep nazywa się Tabakiera i mieści…

  • Zubr Gold (Browar Zubr, Czechy)

    Spokojnie, to nie nowe wcielenie Żubra. Przed nami prawdziwe czeskie piwo – nie za mocne, nie za słabe. Nie za gorzkie, nie za słodkie. Po prostu klasyczny pilzner zza południowej granicy. Gold nalewa się z niewysoką pianką, która szybko opada do skromnego kożuszka. Firanki na szkle – obecne. Pachnie chmielowo, niemal tak jak piwa „zielonobutelkowe”….