Skrzynka na piwo

Jurajskie Pszeniczne Ciemne (Browar na Jurze)

Off 57
Jurajskie Pszeniczne Ciemne (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Coraz bardziej jestem zafascynowany tym browarem. Produkuje obecnie chyba najlepsze piwa w kraju (jeśli chodzi o jakość i smak), a nie ma nawet własnej strony internetowej. Słynie też z nietypowych inicjatyw, jak choćby współpracy z PINTĄ. W Zawierciu zdecydowali się wreszcie na własnego pszeniczniaka. Żeby być w zgodzie z niepisaną zasadą „idziemy pod prąd rynkowych trendów” – zrobili dunkela.

Czyli ciemną pszenicę. Moda na ten styl jeszcze w Polsce nie nastała (ale prędzej czy później nastanie: Żubr Ciemnopszeniczny? yyyy), w Zawierciu stawiają zatem na tych bardziej wyedukowanych piwoszy. Piwo w szklance prezentuje się świetnie (wybaczcie brak zdjęcia – kiepskie warunki oświetleniowe po południu)! Ciemnobrązowa, herbaciana barwa, obfita piana w odcieniu ecru (to taka biel, ale nie bardzo biała. Zapytajcie kobietę, ona wam wyjaśni). Zapach boski, drożdżowy na całego, odrobinę korzenny. W smaku pyszne: bardzo zawiesiste, konkretne, pełne. Każdy łyk jest jak kęs świeżego chleba – napełnia żołądek, ale i syci zmysły. Powiedziałbym, że smak jest bardzo bawarski, Paulanerowski. Nie ma tu żadnych wycieczek w tropikalny świat cytrusów, dziwnych niespodzianek, których nie potrafimy nazwać. Znakomita kompozycja, niemiecka precyzja i czystość formy.

Ach, byłbym zapomniał – na dnie butelki pozostał piękny drożdżowy osad. Nie omieszkałem skwapliwie dodać go do szklanki. Mniam!

Kapitalne. Po prostu grzech nie spróbować. Browarze na Jurze – tylko tak dalej, a będzie pierwsza trójka w podsumowaniu roku 2011.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt: 13,1° Plato
Cena: 4,85 zł

Ocena: 9/10

+ doskonale wyważony, elegancki smak
+ wygląd
+ treściwość i pełnia na najwyższym poziomie

– może cena? Choć przyzwyczaiłem się już do płacenia za polskie piwo nawet ponad 5 zł

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

    Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?” Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie…

  • Oryginałom zawsze pod górkę – o stylu piwnych etykiet słów kilka

    Do napisania tego artykuliku natchnęła mnie ostatnia pogadanka Kopyra o piwie Naked Mummy z AleBrowaru. Jeszcze przed degustacją znany piwowar domowy i bloger dość surowo ocenia etykietę tego i innych piw z AleBrowaru. Dlaczego? Krótko, bo całości możecie sobie wysłuchać sami (do czego zachęcam; ja już się uzależniłem od tych filmików), Kopyr ma za złe…