Skrzynka na piwo

Jurajskie Pszeniczne Ciemne (Browar na Jurze)

Off 95
Jurajskie Pszeniczne Ciemne (Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Coraz bardziej jestem zafascynowany tym browarem. Produkuje obecnie chyba najlepsze piwa w kraju (jeśli chodzi o jakość i smak), a nie ma nawet własnej strony internetowej. Słynie też z nietypowych inicjatyw, jak choćby współpracy z PINTĄ. W Zawierciu zdecydowali się wreszcie na własnego pszeniczniaka. Żeby być w zgodzie z niepisaną zasadą „idziemy pod prąd rynkowych trendów” – zrobili dunkela.

Czyli ciemną pszenicę. Moda na ten styl jeszcze w Polsce nie nastała (ale prędzej czy później nastanie: Żubr Ciemnopszeniczny? yyyy), w Zawierciu stawiają zatem na tych bardziej wyedukowanych piwoszy. Piwo w szklance prezentuje się świetnie (wybaczcie brak zdjęcia – kiepskie warunki oświetleniowe po południu)! Ciemnobrązowa, herbaciana barwa, obfita piana w odcieniu ecru (to taka biel, ale nie bardzo biała. Zapytajcie kobietę, ona wam wyjaśni). Zapach boski, drożdżowy na całego, odrobinę korzenny. W smaku pyszne: bardzo zawiesiste, konkretne, pełne. Każdy łyk jest jak kęs świeżego chleba – napełnia żołądek, ale i syci zmysły. Powiedziałbym, że smak jest bardzo bawarski, Paulanerowski. Nie ma tu żadnych wycieczek w tropikalny świat cytrusów, dziwnych niespodzianek, których nie potrafimy nazwać. Znakomita kompozycja, niemiecka precyzja i czystość formy.

Ach, byłbym zapomniał – na dnie butelki pozostał piękny drożdżowy osad. Nie omieszkałem skwapliwie dodać go do szklanki. Mniam!

Kapitalne. Po prostu grzech nie spróbować. Browarze na Jurze – tylko tak dalej, a będzie pierwsza trójka w podsumowaniu roku 2011.

==Radar==

Alkohol: 5,6%, ekstrakt: 13,1° Plato
Cena: 4,85 zł

Ocena: 9/10

+ doskonale wyważony, elegancki smak
+ wygląd
+ treściwość i pełnia na najwyższym poziomie

– może cena? Choć przyzwyczaiłem się już do płacenia za polskie piwo nawet ponad 5 zł

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Odrzut z eksportu (Browar Gontyniec)

    Fama głosi, że Gontyniec, mimo bogatego katalogu, produkuje tak naprawdę tylko dwa piwa: jasne i ciemne. Całą resztę załatwiają etykiety i dodatki smakowe. Przykładem choćby bohater dzisiejszego wpisu. Piwem o kuriozalnej nazwie i odpychającej etykiecie (ja tam za czasami PRL-u nie tęsknię, ale widzę, że jest spora grupa ludzi, która daje się złapać na „senty-męty”)…

  • Namysłów Niepasteryzowane (Browar Namysłów)

    Nie mam zbyt wysokiego mniemania o wytworach browaru w Namysłowie, jednak obok tak dopracowanej wizualnie i tak napakowanej marketingowym bełkotem butelki przejść obojętnie nie mogłem. Trzeba przyznać, że projektanci się postarali. Flaszka wygląda efektownie, przyciąga wzrok starannie dobranymi elementami graficznymi (spójrzcie na tę tłoczoną „enkę”), a przy tym pozostaje „old fashion”, wzbudza zaufanie tradycjonalistycznym dizajnem….