Piwowar domowy

Obołoń Switłe (Browar Obołoń, Ukraina)

Off 34
Obołoń Switłe (Browar Obołoń, Ukraina)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Kolejny przedstawiciel kolekcji ukraińskiego browaru.

Switłe opisywane jest na etykiecie jako piwo o świeżym słodowo-chmielowym smaku, podkreślonym przyjemną goryczką. Brzmi obiecująco, zwłaszcza jeśli dodamy do tego informację o zawartości alkoholu na poziomie 4,5%. W związku z powyższym spodziewałem się lekkiego, chmielowego piwa.

Po nalaniu do szklanki widać, że będzie problem z uzyskaniem dobrej piany. Pojawia się na krótko i jest gruboziarnista. Szybko pozostaje po niej nikłe wspomnienie. Piwo ma kolor jasnego złota, idealnie klarowne, bąbelki gazu bardzo drobne. W zapachu lekki aromat skunksa, który jednak szybko ulatuje. W smaku jest zupełnie inne niż się spodziewałem. Słodowe, wręcz słodkie (rzut oka na skład: zawiera cukier), praktycznie pozbawione goryczki. Jakiejkolwiek. Za to bardzo mocno wysycone, aż szczypie w gardło.

Nie da się ukryć – Switłe to spore rozczarowanie. Niby jest to przyzwoicie zrobione piwo, ale bez błysku i niebezpiecznie dążące do zaspokojenia masowego smaku. Raczej nie wrócę.

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: 11%
Cena: 3,75 zł (Tabakiera)

Ocena: 5/10

+ kilka pierwszych łyków obiecujące

– dodatek cukru
– brak obiecywanej goryczki
– mizerna piana

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)

    Skoro piwa AleBrowaru pojawiły się w tak prowincjonalnym mieście, jak Gliwice, to oznacza, że są już na tyle dostępne, aby poznały je masy. Czyli wy – czytelnicy Teraz Piwo. O AleBrowarze nie chce mi się pisać (poczytajcie sobie gdzie indziej), za bardzo pali mi się do spróbowania tego pierwszego (chyba się nie pomyliłem?) polskiego czarnego…

  • Perła Niepasteryzowana (Browar Perła)

    Perła wśród piw? Wolne żarty. Ile jeszcze browarów popłynie na fali wmawiania konsumentom, że tzw. piwa niepasteryzowane oferują jakieś niesamowite doznania smakowo-zdrowotne? Browar w Lublinie najwyraźniej doszedł do wniosku, że wystarczy kiepskie piwo opatrzyć nazwą „niepasteryzowane”, a sukces murowany. Jeśli mam być szczery, to nie życzę Perle sukcesu. Jest to ni mniej, ni więcej, tylko…