Słodownia Strzegom

Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)

Off 2
Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Skoro piwa AleBrowaru pojawiły się w tak prowincjonalnym mieście, jak Gliwice, to oznacza, że są już na tyle dostępne, aby poznały je masy. Czyli wy – czytelnicy Teraz Piwo.

O AleBrowarze nie chce mi się pisać (poczytajcie sobie gdzie indziej), za bardzo pali mi się do spróbowania tego pierwszego (chyba się nie pomyliłem?) polskiego czarnego IPA. O tym stylu już pisałem w recenzji Ataku Chmielu, ale to jest black IPA! Spójrzcie tylko na kontrę, co oni tam wrzucili! Słody: Pale Ale, pszeniczny, wiedeński, Carpalis, Caramunich, Carafa, chmiele: Simcoe, Chinook, Citra, Cascade, Palisade. O rety. Same modne amerykańskie składniki. Nic dziwnego, że cena w sklepie może odstraszyć. Ale za coś takiego chyba warto zapłacić!

Nalewam i… jest! Cudowna, gęsta, kremowa, kawowa piana o zapachu kwiatów i marmolady różanej. W tej pianie mogę niuchać i niuchać bez końca. W dodatku ona ma też smak! Jak lekkie wydanie tej czarnej cieczy pod spodem. A ciecz oszałamia bogactwem aromatów. Od mocarnej goryczy, przez posmaki owocowe, karmelowe, kawowe aż po cierpkość grejpfruta. Złożoność smaku jeszcze większa niż we wspomnianym Ataku Chmielu. Uwielbiam jak mi się po tym piwie odbija i aromatyczne bąbelki wychodzą przez nos. Coś pięknego, jak gaz rozweselający 🙂

Black Hope świetnie wygląda do końca,jednak z czasem coraz bardziej do głosu dochodzą akcenty piwa ciemnego: palenie, kawa, za którymi nie przepadam tak bardzo jak za żywicznością amerykańskich chmieli. Dlatego Black Hope u mnie niżej od Ataku Chmielu – ale naprawdę minimalnie.

==Radar==

Alkohol: 6,2%, ekstrakt: 16°
Cena: 7 zł

Ocena: 9/10

+ genialna piana i wygląd w kuflu
+ oszałamiające doznania smakowe i węchowe

– w drugiej połowie kufla black dominuje smak

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Śrutować w sklepie czy w domu?

    Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z piwem domowym i kupowałem sprzęt, zastanawiałem się nad tym czy śrutować w sklepie czy w domu? Wówczas postanowiłem, że jakoś się obędę bez śrutownika, ale teraz znów myślę nad jego zakupem, ale czy to się opłaca? Na początku roku pożyczyłem od Darka (kolejny piwowar domowy w rodzinie) śrutownik i przygotowałem…

  • Boss Pils (Browar Witnica)

    Jedno z najbardziej niedocenionych polskich piw. Bossa w wersji pils poznałem kilka miesięcy temu w Polo Markecie – kosztował wtedy szokujące 0,99 zł (+ kaucja) i był sprzedawany w smukłych butelkach 0,33 l. Potem zniknął, by znów się pojawić, tym razem w bączkach, za cenę niewiele wyższą. Z niepokojem obserwuję agonię tego piwa we wspomnianym…