Piwowar domowy

Das Oberschlesiche Bier (browar nieznany dla F.H.U. Mężyk)

Off 21
Das Oberschlesiche Bier (browar nieznany dla F.H.U. Mężyk)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jako lokalny patriota powinienem zakupić całą skrzynkę tego piwa i raczyć się nim oglądając świetną grę śląskich drużyn piłkarskich. Niestety, tak jak nie ma czego oglądać, tak nie bardzo jest co pić i cieszę się, że wziąłem tylko jedną butelkę.

Etykieta dość prymitywna, ale jest w niej coś przyciągającego uwagę. Razi za to niemiecka nazwa, ale może z jakichś powodów nie można było użyć polskiej Piwo Górnośląskie. Zresztą, dobrze się stało, bo wtedy uczucie zażenowania byłoby jeszcze większe.

Za produktem stoi podobno browar Fuhrmann z Połczyna Zdroju, a zamawiającym jest bliżej mi nieznane F.H.U. Mężyk z Chorzowa.

Po przelaniu do kufla piwo wygląda całkiem dobrze jak na cenę, którą trzeba zapłacić wraz z butelką bezzwrotną. Solidna piana, która wcale nie ma ochoty znikać, kolor typowy dla niemieckich lagerów, zapach z lekką nutą chmielu (z czasem coraz cięższy i bardziej słodowy). Co z tego, skoro już pierwszy łyk rozwiewa wszelkie nadzieje na choćby poprawne tanie piwo.

To piwo nie jest nawet przyzwoite, ono jest mdłe i żadne. Smak wstrętnie rozwodniony, jak woda nagazowana zbyt dużą ilością CO2 (przykry kwasek). Okropne wrażenie ubogości smaku. Nie żeby to piwo było jakoś szczególnie ohydne czy zepsute, ono po prostu zionie tandetą i oszczędnościami. Co ciekawe, alkoholu prawie wcale nie czuć. Niby zaleta, ale kompletny brak smaku piwa sprawia, że tęskni się przynajmniej za tym posmakiem spyrolu.

Druga połowa kufla przynosi ledwo wyczuwalny posmak słodu, ale w niczym to nie zmienia opinii, że piwo noszące tak dumne imię jest po prostu żałosne i smakuje jak woda po myciu kufli. Tylko dla kolekcjonerów etykiet.

==Radar==

Alkohol: 6,2%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,10 zł

Ocena: 3/10

+ etykieta przyciąga wzrok
+ piana

– brak smaku piwa
– woda, woda, woda

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Pszeniczne (Browar Konstancin)

    Po opisywanym w poniedziałek Żytnim pora na spróbowanie najnowszego dziecka Browaru Konstancin. Browar podkreśla fakt, że piwo jest niepasteryzowane i refermentowane w butelkach. Czy przysłużyło się to temu pszeniczniakowi? Piwo nalewa się ze świetną, wysoką pianą, która próbuje uciec ze szklanki. Kolor ma żółty, mętny. Osadu drożdżowego nie zauważyłem. Zapach chlebowy, są i banany. W…

  • Magnus Czekoladowy (Browar Jagiełło)

    Piwo o smaku czekolady? Czemu nie, spróbujmy! Do tej pory piwo smakowe kojarzyło mi się jak najgorzej. Z jednej strony paskudne produkty koncernów w rodzaju Redd’s czy Gingersa, z drugiej (al)chemiczne smaczki piw marketowych w stylu Trixxa Malinowego. Na szczęście jest jeszcze trzecia strona, z której macha do nas browar Jagiełło, od pewnego czasu konsekwentnie…