Jak zrobić piwo

Zapiski: Saison

Off 17
Zapiski: Saison
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Zbliżało się lato, więc pomyślałem, że może uda mi się zrobić coś rześkiego, mocno nagazowanego, niezbyt alkoholowego. Przeszukałem zasoby internetów i trafiłem na opis belgijskiego piwa w stylu Saison. Pasowało idealnie. Zrobiłem je, więc w domowym zaciszu. Aromat kolendry skutecznie odstraszył mnie od tego stylu, ale rodzince smakowało bardzo. Chciałem zatem je lekko zmodyfikować i zrobić po raz drugi specjalnie dla nich. Jak wyglądała produkcja? Czytjacie…

Zacieranie

Woda: 15,5 L
Dogrzanie do 66 st. C.
Czas: 50 minut w 63 st. C.

W tym czasie przygotowałem sobie 16 g limonki, 50 g skórki pomarańczy oraz nastawiłem wodę do wysładzania. dokładnie 13 L, które potem uzupełniłem chyba dodatkowo 2-3 L. Musiała osiągnąć 78 st. C.

Po 55 minutach od początku zacierania, kandyzowałem wcześniej przygotowane skórki.

Podgrzałem zacier do 72 st. C. i potrzymałem solidnie 20 minut.

Filtrowanie

Przelałem spokojnie do fermentora młóto. Pierwsze 3 litry z przedniej brzeczki zlałem do osobnego garnka i potem już filtracja poszła z górki.

Warzenie

Gotowanie zacząłem z chmielem Trisskel. Wrzuciłem 25 g przy 85 st. C. na godzinę.
Chmiel Strisselspalt 20 g po 45 minutach.
Skórki pomarańczy oraz limonki do kotła poszły na 10 minut przed końcem.
Kolejne 20 g Strisselspalta doszły po 55 minutach. W tym samym momencie 500 g cukru kandyzowanego.
Na 2 minuty przed końcem dosypałem 12 g kolorowego pieprzu.

Drożdże piwne

Po ostudzeniu do 21 st. C. zapodałem drożdże Danstar Saison.

Fermentacja piwa

Na burzliwej stało 8 dni w temperaturze 20-22 st. C. Na cichej natomiast tydzień w temperaturze 22-23 st. C.

Do refermentacji dodałem cukru 6 g / L.

Wrażenia ogólne

Piwo było nieco mniej kolendrowe, ale to był mój cel. W aromacie bardziej cytrusowe, gdzieś na tyle w tle z lekką nutą tej kolendry. W smaku wyczuwalny smak pieprzowy z orzeźwiającymi cytrusami, które wzmacniało mocne nasycenie piwa. W takiej wersji nawet ja się skusiłem na kilka łyków.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Olivetinsky Opat (Browar Broumov, Czechy)

    Drugie spotkanie z piwem z czeskiego Broumova. Tym razem będzie eksperymentalnie, bo kupiłem egzemplarz przeterminowany (z datą 11.08.). Zorientowałem się dopiero w domu (nieładnie, swoją drogą, tak robić w ch… klientów) i stwierdziłem, że zaryzykuję, bo piwo pasteryzowane raczej nie powinno być zepsute. Nalało się z kapitalną czapą bardzo gęstej piany, która towarzyszyła mi do…

  • Książęce Złote Pszeniczne + Czerwony Lager (Kompania Piwowarska)

    Niedawno pochwaliłem dwa całkiem przyzwoite piwa z KP (Ciemne Łagodne piłem już kilkakrotnie i wciąż mi smakuje), ale czas wrócić na ziemię. A tu rządzą stare dobre zasady. Jedna z nich, „koncerny nie potrafią robić piwa”, ciągle aktualna. Złote Pszeniczne wygląda całkiem nieźle. Jest odpowiedni kolor, mętność, wysokie nasycenie, wreszcie obfita biała piana. Zapach już…