Jak zrobić piwo

Wrężel AIPA – degustacja

Off 11
Wrężel AIPA – degustacja
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Zacznę się chyba nazywać „ajpowcem”, bo chciałem przygotować dla Was kolejną recenzję i zaś kurde wpadła mi do koszyka AIPA. Tym razem jest to Wrężel AIPA.

Już ją kiedyś piłem, ale teraz zmienili etykietę i się nabrałem. No cóż bywa, ale skoro już ją wybrałem do degustacji, to konsekwentnie poddam ocenie.

Wrężel AIPA to piwo o ekstrakcie 16,5 stopni Plato, goryczce 70 IBU i alkoholu 6,8% obj. Do produkcji wykorzystano słody: Pale Ale, Karmelowy Jasny oraz Melanoidowy. Do chmielenia użyto: Cascade, Columbus, Summit, Citra i Amarillo. A robotę podczas fermentacji zrobiły drożdże US-05.

Etykieta: 3/5

Na pewno jest lepiej niż w poprzedniej wersji, bardziej nowocześnie. Morski klimat. Piękny niebieski kolor z elementami granatowymi i białymi napisami, pod którymi znalazło się miejsce na grafikę z kotwicą w ciemnych odcieniach granatu. Etykiety Wrężela jakoś nigdy mnie nie powalały, ale tu przyznaje, że tego dnia na sklepowej półce, ta butelka się wyróżniła. Pytanie, czy rzeczywiście coś jest na rzeczy, czy po prostu otoczenie było nędzne. No już sami sobie oceńcie. Jedyne co mnie mocno drażni, to typografia. Zaszaleli i napaćkali tekst różnymi czcionkami i różnymi ich wielkościami. Jakby chcieli od czegoś odwrócić uwagę.

Aromat: 14/20

Kapsel zdjęty, szybki niuch, niuch i… no niby coś tam jest, nawet czuć, że chmielone na zimno. Nic powalającego, ale nie oszukujmy się – w tym stylu naprawdę już ciężko zaskoczyć. Poczułem cytrusy, troszku żywicy, ale wszystko mało intensywne.

Smak: 13/20

Tu mam problem. Goryczka wyraźna, oceniłbym ją jako wysoką, choć podane jest, że to 70 IBU. Jest długo zalegająca i praktycznie wszystko mi przykryła. Zniknęły cytrusy, które ledwo, bo ledwo, ale były w aromacie. Nie ma też nic innego interesującego.

Nasycenie: 3/5

Chyba zbyt mocne jak na AIPA. Miałem wrażenie, że nalazłem sobie jakiegoś Saisona albo inne rześkie piwo na upalne dni. Połączenie takiego małego przegazowania z tą goryczką i niczym więcej nie dało dobrego efektu.

Piana: 2/5

Na etykiecie zauważyłem informację, iż użyli mchu irlandzkiego, więc od razu byłem ciekawy, jak przełożyło się to na pianę. Sam kilka razy korzystałem z tego dodatku w swoich piwach domowych i wiem, że niestety odbija się to na niej negatywnie. Trwałość piany i jej tekstura pozostawiały wiele do życzenia. Nie inaczej jest w przypadku Wrężel AIPA. Piana o teksturze drobno pęcherzykowej, ale bardzo nie trwała. Jak to mówią „albo rybki, albo akwarium”. Mech faktycznie wyklarował piwo, ale wpłynął na pianę.

Wrażenia ogólne

Wrężel AIPA nie trafi na moją półkę ulubionych piw. Kupiłem, wypiłem, zapomniałem. Mam wrażenie, że zrobione po to, aby była jakaś AIPA w portfolio browaru. Zabrakło pomysłu i wyróżnika. Szkoda. Polecam jedynie w przypadku, jeśli ktoś miałby alternatywę w postaci jakiegoś koncernowego lagera.

Suma punktów: 35/55, czyli bardzo przeciętne.

Jeśli się podobało to zawsze możecie dać jakiegoś lajka na fejsie albo wyrazić to w komentarzu. Zresztą jeśli było wręcz przeciwnie, to od jakiegoś czasu na fejsie też możecie to wyrazić.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Pils Noteckie (Browar Czarnków)

    Oto kolejny z czarnkowskich „maluchów”. Gęsta kremowa piana, ciemnozłoty kolor, drobniutkie bąbelki łagodnie unoszące się z dna – to obraz po nalaniu do szklanki. Świeży, słodowy zapach. W smaku goryczka przełamana wyrazistym słodem, lekki karmel i coś kwaskowatego w tle. Z czasem robi się coraz bardziej goryczkowe, gorzkie wręcz. Nie za bardzo mi to podchodzi….

  • Cornelius Koźlak (Sulimar)

    Sulimar powoli zmienia taktykę swojej linii premium. Wypuszcza nowe piwa, które noszą już polskojęzyczne nazwy. Na początek skosztujmy koźlaka prosto z Piotrkowa Trybunalskiego. A właściwie wariacji na temat tego stylu, bowiem na pewno znajdą się puryści, którzy zakwestionują przynależność do niego piwa z linii Cornelius. Mniejsza już o parametry, Koźlak uwarzony w Piotrkowie smakuje zupełnie…