Transporter do piwa

Ciechan Maciejowe (Browar Ciechan)

Off 4
Ciechan Maciejowe (Browar Ciechan)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dla matki, żony i kochanki.

Niewiele mamy na naszym rynku niskoprocentowych ciemnych piw. Właściwie to wcale. Bo o Karmi przecież wspominać nie będziemy. Tę lukę zauważył browar w Ciechanowie i wypuścił swoje nowe dziecko – piwo nazwane na cześć syna właściciela browaru. Dziwne, bo jest to trunek raczej dla kobiet. Ale bez uprzedzeń, bez podtekstów. Próbujemy!

Po nalaniu widać, że piwko nie ma ochoty się pienić. Piana czysto symboliczna, pojawia się w postaci trzymilimetrowego kożuszka na minutę i znika – zupełnie jak we wspomnianym napoju piwnopodobnym. Maciejowe jest brunatne, nieprzejrzyste, pod światło rubinowe. W zapachu pobrzmiewa nuta karmelu i kawy zbożowej. Wysycenie dość niskie. Smak – słodkawy (piwo jest dosładzane syropem glukozowo-fruktozowym), ale nie przesłodzony. Na drugim planie wyraźne, ale nie natarczywe aromaty palenia i kawy oraz odrobina popiołu.

Maciejowe to miły słodziak dla kobiet, w sam raz do ciasteczek i pogaduszek. Pije się go przyjemnie, ale nie dostarcza żadnych emocji. Alkohol praktycznie niewyczuwalny – ot, taki napój nieco bardziej wytrawny od coli. Polecam paniom – na pewno lepszy od Karmi, ale facetom radzę – weźcie się za coś porządnego.

==Radar==

Alkohol: 3,2%, ekstrakt: 11%
Cena: 3,40 zł

Ocena: 7/10

+ przyzwoite „deserowe” piwo
+ niuanse smakowe – karmel, kawa
+ coś dla miłośników słabych (nisko alkoholowych) piw

– dosładzany
– niemal bez piany
– nie zachwyca niczym nowym

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Jak oni nas kantują. Studium przypadku (Tabakiera)

    Jedna z najbardziej denerwujących praktyk w sklepach piwnych – sprzedawanie towaru z przekroczonym terminem przydatności do spożycia. Nie pierwszy raz spotykam się z tym problemem w przypadku tego konkretnego sklepu. I nie zamierzam ukrywać jego nazwy, ponieważ problem jest poważny i powszechnie znany (posty na forum browar.biz to potwierdzają). Sklep nazywa się Tabakiera i mieści…

  • Beer Geek Madness 5 – warto było

    Podczas Beer Geek Madness 5 wypiłem w sumie nieco ponad litr piwa więcej niż rok wcześniej. O ile poprzednim razem formuła imprezy rajcowała mnie sama w sobie, o tyle tegoroczne wydarzenie było dla mnie zdecydowanie ciekawszym przeżyciem. Beer Geek Madness na pierwszy rzut oka uboższe W tym roku na poziomie 0 nie było kranów z…