Jak zrobić własne piwo

Lubuskie Jasne (Browar Witnica)

Off 63
Lubuskie Jasne (Browar Witnica)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Odpowiedź Witnicy na Noteckie z Czarnkowa?

Po nalaniu do szklanki pieni się umiarkowanie, kołderka piany jest bardzo ładna, choć dość szybko znika. Wygląd bardzo elegancki – nieskazitelny złoty kolor, drobniutkie bąbelki gazu. Nos łatwo wychwytuje przyjemny aromat chmielu na pierwszym planie i słód, początkowo w roli aktora drugoplanowego, z czasem przyćmiewający gwiazdora. Pytanie z pierwszego akapitu wiąże się z dość solidnym nachmieleniem Lubuskiego – na języku po każdym łyku pozostają wyraziste wspomnienia aromatycznej goryczki. Jest to bardzo miłe doznanie, czuć, że w browarze używa się dobrego chmielu. Od Noteckiego różni Lubuskie zawiesiście gęsta słodowa baza. Z czasem piwo robi się coraz cięższe i słodsze. Nie na tyle, by popsuć przyjemność obcowania z wytrawną goryczką, ale na tyle, by stwierdzić, że niewiele ma wspólnego z orzeźwiającym pilsem.

Dobre piwo dla smakoszy piw słodowych z akcentami goryczkowymi. Górne rejony średniej półki.

==Radar==

Alkohol: 6,1%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,99 zł (Tesco)

Ocena: 7/10

+ dobrze nachmielone
+ bardzo konkretne, gęste w ustach

– z czasem nieco zbyt słodkie
– szybko znikająca piana

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Odrzut z eksportu (Browar Gontyniec)

    Fama głosi, że Gontyniec, mimo bogatego katalogu, produkuje tak naprawdę tylko dwa piwa: jasne i ciemne. Całą resztę załatwiają etykiety i dodatki smakowe. Przykładem choćby bohater dzisiejszego wpisu. Piwem o kuriozalnej nazwie i odpychającej etykiecie (ja tam za czasami PRL-u nie tęsknię, ale widzę, że jest spora grupa ludzi, która daje się złapać na „senty-męty”)…

  • Krzepkie (Browar Kormoran)

    Zwykle staram się unikać „mocarzy” – piwo powyżej 6,5% alkoholu nie będące porterem po prostu mi nie podchodzi. Ale goście z Kormorana sprzedadzą mi wszystko – nie potrafię oprzeć się urodzie etykiet na ich piwach. Przystępowałem do degustacji z nadzieją, że tacy fachowcy jak ci z Olsztyna wycisną z tej nielubianej przeze mnie formuły wszystkie…