Tesco piwa

Cornelius Koźlak (Sulimar)

Off 14
Cornelius Koźlak (Sulimar)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Sulimar powoli zmienia taktykę swojej linii premium. Wypuszcza nowe piwa, które noszą już polskojęzyczne nazwy. Na początek skosztujmy koźlaka prosto z Piotrkowa Trybunalskiego.

A właściwie wariacji na temat tego stylu, bowiem na pewno znajdą się puryści, którzy zakwestionują przynależność do niego piwa z linii Cornelius. Mniejsza już o parametry, Koźlak uwarzony w Piotrkowie smakuje zupełnie inaczej niż typowe piwo w tym stylu. Choć jego wygląd w kuflu jest jak najbardziej klasyczny – czekoladowa, pod światło rubinowa barwa i przyzwoita piana zachęcają do skosztowania. Kosztujmy zatem.

Słodkie! Aż spojrzałem na etykietę, ale nie wypatrzyłem wśród składników cukru. Drugie wrażenie – kwaskowate. Owocowo-cytrynowe aromaty, nieco zbyt wyraźne jak na mój gust (dodam tylko, że Sulimar zasilił swego koźlaka odrobiną słodu pszenicznego). Dopiero po dłuższym czasie, pod wpływem temperatury, ujawniają się nuty palone i karmelowe.

Pije się to piwo całkiem przyjemnie, jednak z natrętnym uczuciem, że to nie jest taki koźlak, jakim być powinien. Ale jak to zwykle bywa u Corneliusa – oni robią wszystko po swojemu.

==Radar==

Alkohol: 6,5%, ekstrakt: 16,5% wag.
Cena: 4,15 zł

Ocena: 6,5/10

+ wygląd w kuflu
+ nuty palone

– zbyt owocowy
– na początku dominuje słodycz

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Gorzowiak (Browar Witnica)

    Każdy browar chce mieć teraz w portfolio piwo o smaku miodowym. Witnica zrobiła więc swoje. Po nalaniu do kufla piana średnio obfita, szybko opadająca, grubopęcherzykowa. Piwo jasnozłote, klarowne (niestety). Duże bąbelki gazu bez pośpiechu unoszą się z dna szklanki. Zapach – delikatnie miodowy z tendencją do nasilania się w trakcie dalszej konsumpcji. Pierwszy łyk –…

  • Redd’s Cranberry (Kompania Piwowarska)

    Hej bejbe, postawić ci redsika? Chyba oszalałem, decydując się pokalać mój pokal tym wysiękiem z czyraków pośladkowych marketingowców Kompanii Piwowarskiej. Na ekspresyjnie wymalowanej puszce czytam, że Redd’s to wyjątkowa kombinacja charakterystycznej piwnej goryczki (!) z wytrawnym (!) smakiem żurawin. Nie no, dział kreatywny spisał się doskonale, każda małolata będzie miała mokro po przeczytaniu takiego opisu….