Festiwal dobrego piwa

Piast Wrocławski niepasteryzowane (Carlsberg)

Off 44
Piast Wrocławski niepasteryzowane (Carlsberg)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Niedawno próbowałem zwykłego Piasta z puchy, tym razem trafił mi się niepasteryzowany. Czy będzie między nimi jakaś różnica?

Pierwsze wrażenie – piana obfitsza, drobniejsza, bardziej zbita. Zapach chmielowy. Wysycenie średnie, z tendencją do malejącego. Kolor typowy dla lagerów, ciemne złoto. Czas na pierwszy łyk. Jest inaczej, jest też lepiej. Wyraźnie wyczuwalny słód, choć płytki, to jednak znacznie przyjemniejszy niż w wersji pasteryzowanej. Mniejsze nagazowanie pozwala kubkom smakowym skoncentrować się na czymś więcej niż tylko kwaśnym smaczku dwutlenku węgla.

Po dłuższej chwili w atmosferze tlenowej, Piast wciąż ozdobiony jest skromną bo skromną, ale jednak widoczną białą pelerynką. Najlepsze jest uczucie przy przełykaniu, wtedy mam wrażenie, że obcuję z naprawdę dobrym piwem, niestety potem jest trochę gorzej, atakuje średnio aromatyczna, raczej mało wyrafinowana goryczka. Ale jest całkiem dobrze.

Pije się dobrze niemal do samego końca. Finisz z trochę zbyt gryzącą goryczką, ale to dosłownie ostatnie dwa łyki.

Etykieta może się podobać. Ciemnobrązowe tło, rysunek wrocławskiego ratusza. Na kontrze informacja, że jest to edycja limitowana. Nie wiem czy chodzi o wygląd etykiety, czy uwarzenie krótkiej serii piwa niepasteryzowanego (czyżby to było badanie rynku?). Reasumując: pozytywne zaskoczenie i całe dwa punkty wyżej od pasteryzowanego brata.

==Radar==

Alkohol: 5,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,29 zł (Carrefour)

Ocena: 7/10

+ odczuwalna zmiana na plus w stosunku do wersji pasteryzowanej
+ ładna piana i nieźle wyważony stosunek goryczki do słodu
+ niska cena

– smak nie jest tak pełny jak u konkurencji z Czarnkowa czy Konstancina

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Zubr Gold (Browar Zubr, Czechy)

    Spokojnie, to nie nowe wcielenie Żubra. Przed nami prawdziwe czeskie piwo – nie za mocne, nie za słabe. Nie za gorzkie, nie za słodkie. Po prostu klasyczny pilzner zza południowej granicy. Gold nalewa się z niewysoką pianką, która szybko opada do skromnego kożuszka. Firanki na szkle – obecne. Pachnie chmielowo, niemal tak jak piwa „zielonobutelkowe”….

  • Czarne Miodowe (Browar Fortuna)

    Jakieś półtora roku temu na FFE pisałem o tym piwie i nie byłem nim specjalnie zachwycony. Niedawno spróbowałem go w pubie z beczki w wersji niepasteryzowanej i smakowało rewelacyjnie. Dlatego postanowiłem odnowić znajomość z wersją butelkową. No i wyszło, że jednak różnica między niepasterem z beczki a pasterem z flaszki jest – i to duża….