Jak zrobić piwo

Kultowe flaczki po polsku

Off 41
Kultowe flaczki po polsku
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Flaczki wszystkim kojarzą się z niezbyt miłym zapachem w kuchni, który roztacza się, gdy flaki się gotują. Okazuje się, że ten właśnie zapach można w bardzo szybki i skuteczny sposób zniwelować, przez sztuczkę, którą stosowały już nasze i babcie, mianowicie, jeśli mamy przygotowane flaczki to po postu należy je dwa razy zalać wrzątkiem i dobrze odcedzić. W ten sposób cały niezbyt przyjemny zapach po prostu odejdzie a zostanie to, co być powinno, czyli bardzo dobra kwintesencja smaku oraz wszystkich dodatków, jakie oczywiście muszą być zawarte w tej oto potrawie. Dobre flaczki to przede wszystkim świeże przyprawy oraz również te suszone, które możemy zakupić w każdym sklepie spożywczym. Do flaczków najczęściej dodajemy ziele angielskie, majeranek, oraz w ostatnim czasie pojawiła się również gotowa przyprawa do flaków, którą także możemy zastosować, jeśli nie posiadamy wcześniej wymienionych składników. Flaczki powinny się gotować ponad dwie godziny, gdyż w przeciwnym razie będą one zbyt twarde i nie zrobią na domownikach pozytywnego wrażenia smakowego, na którym przecież tak bardzo nam zależny, aby go uzyskać. Po ugotowaniu dobrych flaczków zapewne poczujemy się jak prawdziwi mistrze kulinarni, którzy mogą takie czy też inne potrawy gotować choćby codziennie o każdej porze dnia i nocy.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Marston’s Old Empire

    Piwo Marston’s Old Empire pochodzi z wyspy, bedacej aktualnie najwiekszym polskim pracodawca Mianowicie z UK. Historia tego piwa sięga XIX w. kiedy to w Burton upon Trent (http://en.wikipedia.org/wiki/Burton_upon_Trent) zaczęto produkować piwo przeznaczone docelowo dla stacjonujących w Indiach brytyjskich żołnierzy kolonialnych. Wymusiło to na producencie zastosowanie specjalnej technologii, pozwalającej na przetransportowanie piwa do odleglej kolonii (ktory…

  • Trzy kolory: żółty. Stephans Bräu Beer & Lemon (Eichbaum Brauerei, Niemcy)

    Tym razem przedstawiciel modnych ostatnio radlerów – prosto z Kauflandu. Od razu powiem, że niezbyt udany. Lemon & Beer to cienka lemoniadka, która smakuje sztucznymi słodzikami. Smak cytryny jest ledwo zarysowany, o piwie oczywiście nie ma mowy. Pierwsze wrażenie po nabraniu piwa do ust jest jeszcze w miarę pozytywne, potem niestety do głosu dochodzi mdląca…