Festiwal dobrego piwa

Karlsquell Słodowe (Frankfurter Brauhaus, Niemcy)

Off 72
Karlsquell Słodowe (Frankfurter Brauhaus, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

We wrześniu nie piję piwa. O nie, naprawdę to obiecałem? Pośliniłem palec i dałem słowo harcerza. Przechlapane. No to może chociaż coś takiego?

Piliście kiedyś wodę po ugotowanych kolbach kukurydzy? Nie? Więc wszystko przed wami. Na początek proponuję piwo słodowe. Bez alkoholu.

Napój ten produkowany jest w prawdziwym browarze, ale ktoś najwyraźniej zapomniał o drożdżach, a chmielu chyba akurat nie dowieźli. Napój nalewa się z całkiem obfitą kremową pianą, jest koloru czarnego, pachnie… słodem, rzecz jasna, zupą słodową. Pierwszy kontakt mej szlachetnej twarzy z tą cieczą był dość drastyczny. Pod słodką (syrop glukozowo-fruktozowy), zabarwioną karmelem lurą krył się bowiem okropny warzywny, kalafiorowo-kukurydziany wywar. Potworne obrzydlistwo. Wypiłem pół (plastikowej) flaszki i pomyślałem, że do końca nie dam rady.

Odczekałem trochę i jednak spróbowałem znowu. O dziwo, ohydny smak, który starałem się wam niezwykle obrazowo przedstawić powyżej, niemal zniknął. Pozostała jedynie słodycz wygazowanej coli, o lekko kawowym aromacie. Dało się to wypić, ale gdzie to anonsowane na etykiecie orzeźwienie? Chyba że po krótkiej wizycie w toalecie, z której wyjdziecie dokładnie przeczyszczeni. Od razu lepiej, co?

==Radar==

Cena: 1,44 zł (Aldi)

Ocena: 2/10

+ piana

– straszny warzywny smak
– słodkie
– nie orzeźwia

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Wojcieszów Pieprzowe / Opat Pepper Kvasničák (Browar Wojcieszów / Broumov)

    Sięganie po cudze wyroby i naklejanie na nie etykiet wirtualnych browarów wykracza poza granice. Wyobraźni i państwowe. „Browar” w Wojcieszowie kupuje piwo w Czechach. Sprzedaje na przykład dość wyjątkowe piwo smakowe – z pieprzem. Gdyby takie produkowano u nas w kraju, byłoby to jakieś wydarzenie. Niestety, mamy do czynienia z przebrandowanym Opatem Pepper Kvasničák z…

  • Pszeniczniak (Browar Amber)

    Amber miał ostatnio kiepski okres. Kiedy inne małe i średnie browary szalały z dobrze przyjętymi nowościami, piwowarzy z Bielkówka mieli problem z utrzymaniem jakości już istniejących marek – nie mówiąc o stworzeniu czegoś nowego. Niedawno zdobyli się jednak na wysiłek i wypuścili pewniaka – pszeniczne. Dość zachowawczo, ale wolę porządną pszenicę od kolejnego słabego wynalazku…