Jak zrobić piwo

Śrutować w sklepie czy w domu?

Off 201
Śrutować w sklepie czy w domu?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z piwem domowym i kupowałem sprzęt, zastanawiałem się nad tym czy śrutować w sklepie czy w domu? Wówczas postanowiłem, że jakoś się obędę bez śrutownika, ale teraz znów myślę nad jego zakupem, ale czy to się opłaca?

Na początku roku pożyczyłem od Darka (kolejny piwowar domowy w rodzinie) śrutownik i przygotowałem sobie w sumie 8 kg słodu Pale Ale. Czasowo zajęło mi to jakieś 20 minut. Przy czym muszę zaznaczyć, że śrutownik napędzałem siłą własnych mięśni (?), a nie wiertarką. Ponoć używając tego urządzenia poszłoby mi jeszcze szybciej. Jak widzicie, na jedną warkę IPA ta czynność nie absorbuje zbyt mocno. Robiłem to pierwszy raz i chwilę zajęło mi także dobre ustawienie go. Ogólnie jednak nie sprawił problemów.

Skoro tak, to czemu częściej z tego nie korzystać. Zobaczmy czy to się opłaca. Koszt śrutownika stołowego to wydatek rzędu między 100 zł a 250 zł. Kupując surowce w sklepie musicie się liczyć z kosztem 0,80 zł – 1,00 zł za każdy śrutowany kilogram. Teraz weźmy pod uwagę, że tak jak ja na warkę IPA potrzebuję minimum 8 kg słodu Pale Ale, to na samo śrutowanie wydaję załóżmy te 8 zł. Zatem już 10 warek to jest 80 zł, a więc niemal koszt śrutownika. Warka nr 12-13 to już jest Wasza oszczędność. Dodatkowo obniżacie też koszt produkcji swojego piwa, a to powinno Was również cieszyć ?

Gdy zaczynacie warzenie i musicie skompletować sprzęt, to taki dodatkowy wydatek na śrutownik może faktycznie wydawać się niepotrzebny, ale potem w perspektywie czasu warto zainwestować. No chyba, że jesteście bardzo wygodni i nawet te kilka złociszy na warce nie robi Wam różnicy, to możecie sobie darować. Ja jednak na pytanie: śrutować w sklepie czy w domu, odpowiadam, że w domu i zapewne w najbliższym czasie albo przed następnym sezonem warzelniczym nabędę śrutownik.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Bracki Rauch Bock (Browar Bracki/ Grupa Żywiec)

    Jak co roku, browar Bracki w Cieszynie 6 grudnia wypuszcza piwo zwycięzcę konkursu dla piwowarów domowych, rozgrywanego w ramach festiwalu piwa Birofilia. W 2012 czempionem został Andrzej Miler i jego rauchbock, czyli wędzony koźlak. To kolejne, po ubiegłorocznym Grand Championie w stylu koelsch, piwo nawiązujące do tradycji piwowarstwa niemieckiego. Jak na razie nagrody zdobywają piwa…

  • Koreb Miodowe (Browar Koreb)

    Już wiem na pewno – ochota na piwa miodowe mi minęła. Tak po prostu, znudziły mi się. Także dlatego, że cechuje je, również w obrębie jednej marki, straszliwa zmienność. Niezwykle łatwo takie piwo zepsuć, o czym przekonało się już wiele browarów eksperymentujących z piwami smakowymi. Moje drugie spotkanie z wyrobami browaru w Łasku raczej mnie…