Słodownia Strzegom

Gambrinus Dry (Plzeňský Prazdroj, Czechy)

Off 33
Gambrinus Dry (Plzeňský Prazdroj, Czechy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Gambrinus to obok Pilsnera Urquella najpopularniejsza marka na praskiej Starówce. Czy piwo to jest warte wołanych w knajpach 30 koron?

Pierwsze wrażenie jest dość pozytywne: ładna piana (która dość szybko znika), jasnozłoty kolor typowy dla lekkich pilsów. W zapachu pojawia się nieznaczna zapowiedź skunksa, jednak szybko się utlenia i zostaje zastąpiona słodem. Smak niczym nie zaskakuje. Gambrinus Dry to dość wodnisty lager z mało aromatyczną goryczką. Irytuje pustką i brakiem jakichkolwiek ambicji do bycia piwem do smakowania, a nie szybkiego wyżłopania.

W skwarze w sam raz na ugaszenie pragnienia, ale pite w domowych warunkach, kiedy każdy aspekt może zostać poddany dogłębnej analizie – szybko odsłania swoje braki. Gambrinus Dry wbrew nazwie jest niezbyt wytrawny i pospolity do bólu. Piwo skrojone pod gust masowego odbiorcy, nie warto do niego wracać, a tym bardziej przepłacać w polskich sklepach.

==Radar==

Alkohol: 4%, ekstrakt: nie podano
Cena: ok. 11 koron (Billa)

Ocena: 4/10

+ niska cena
+ wygląd

– płytkie
– wodniste
– bez wyrazu

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Cornelius Ciemny Pszeniczny (Sulimar)

    Niedawno opisywałem ciemną pszenicę z Zawiercia. Czas na kontrę z Piotrkowa Trybunalskiego. Myśleliście pewnie, że czeka nas pełen emocji wyrównany pojedynek, ale nie, ach nie. Cornelius poddaje walkę już na rozgrzewce. On w ogóle nie chce wyjść na ring, bo wie, że padnie pod pierwszym ciosem. Choć w szklance wygląda dobrze – może z pianą…

  • Klasztorne piwo (Browar Jabłonowo)

    Jeśli mamy koniec października, to znaczy, że jest zima i białe niedźwiedzie przechadzają się ulicami naszych miast. Czas zatem wypić coś na rozgrzewkę. Piwo wzorowane na belgijskich „klasztorniakach” z Manufaktury Piwnej browaru Jabłonowo ma całkiem sporą zawartość alkoholu. Ale czy oprócz mocy ma do zaoferowania również ciekawe doznania smakowe? Zrobiłem eksperyment i nalałem to piwo…