Transporter do piwa

Obołoń Aksamitne (Browar Obołoń, Ukraina)

Off 11
Obołoń Aksamitne (Browar Obołoń, Ukraina)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

To piwo piłem parę razy w knajpie i smakowało mi całkiem nieźle. W domowych warunkach to już nie było to…

Zapach nikły, kwaskowato-karmelowy. Piana niezbyt wysoka, redukuje się do kożuszka. Kolor mocnej herbaty. Wysycenie zbyt wysokie, piwo buzuje w ustach. Smak: wbrew pozorom piwo nie jest słodkie, a raczej kwaskowate, orzeźwiające, bez wyraźnego posmaku karmelu. Nieznaczna goryczka ujawniająca się w tle i dopiero po dłuższej chwili od przełknięcia łyka.

Widząc ciemne piwo, myślisz pewnie: o, to będzie coś wyrazistego w smaku, głębokiego, gorzkiego, męskiego. Albo, jeśli jesteś kobietą: mmm, mam ochotę na coś słodkiego do czekolady, coś miłego i nieinwazyjnego. Aksamitne nie jest żadnym z tych wyobrażeń. Brakuje mu czegoś konkretnego. Jakiejś mocniejszej słodowej nuty, czegoś, co nie pozwoli ci o nim zapomnieć. Oraz, zgodnie z nazwą, aksamitu, wrażenia „smoothowości”. Jedyne, co czuję, to nadmiar CO2. Ok, ten smak może się podobać, gdy w letni wieczór szukamy czegoś zamiast goryczkowego lagera. Ale ja oczekiwałem zupełnie innych doznań.

==Radar==

Alkohol: 5,3%, ekstrakt: 14%
Cena: 4,55 zł (Auchan)

Ocena: 6,5/10

+ przyjemnie orzeźwiające
+ ładnie wygląda
+ akceptowalna cena

– oczekiwałem czegoś innego
– informacje o składzie na kontrze nie zostały przetłumaczone na polski

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Krzepkie (Browar Kormoran)

    Zwykle staram się unikać „mocarzy” – piwo powyżej 6,5% alkoholu nie będące porterem po prostu mi nie podchodzi. Ale goście z Kormorana sprzedadzą mi wszystko – nie potrafię oprzeć się urodzie etykiet na ich piwach. Przystępowałem do degustacji z nadzieją, że tacy fachowcy jak ci z Olsztyna wycisną z tej nielubianej przeze mnie formuły wszystkie…

  • Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)

    W segmencie wzmocnionych lagerów raczej trudno o niespodzianki i browar z Raciborza podtrzymuje tę mało chlubną tradycję. Z reguły unikam piw opisanych przymiotnikiem „mocne”, jednak skusiłem się w końcu na jedynego reprezentanta raciborskiej rodziny, którego do tej pory nie kosztowałem. Dla porządku. Mocne odrzuca już od początku paskudną etykietą (dokładniej jej dolną częścią), ale ja…