Transporter do piwa

Obołoń Aksamitne (Browar Obołoń, Ukraina)

Off 41
Obołoń Aksamitne (Browar Obołoń, Ukraina)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

To piwo piłem parę razy w knajpie i smakowało mi całkiem nieźle. W domowych warunkach to już nie było to…

Zapach nikły, kwaskowato-karmelowy. Piana niezbyt wysoka, redukuje się do kożuszka. Kolor mocnej herbaty. Wysycenie zbyt wysokie, piwo buzuje w ustach. Smak: wbrew pozorom piwo nie jest słodkie, a raczej kwaskowate, orzeźwiające, bez wyraźnego posmaku karmelu. Nieznaczna goryczka ujawniająca się w tle i dopiero po dłuższej chwili od przełknięcia łyka.

Widząc ciemne piwo, myślisz pewnie: o, to będzie coś wyrazistego w smaku, głębokiego, gorzkiego, męskiego. Albo, jeśli jesteś kobietą: mmm, mam ochotę na coś słodkiego do czekolady, coś miłego i nieinwazyjnego. Aksamitne nie jest żadnym z tych wyobrażeń. Brakuje mu czegoś konkretnego. Jakiejś mocniejszej słodowej nuty, czegoś, co nie pozwoli ci o nim zapomnieć. Oraz, zgodnie z nazwą, aksamitu, wrażenia „smoothowości”. Jedyne, co czuję, to nadmiar CO2. Ok, ten smak może się podobać, gdy w letni wieczór szukamy czegoś zamiast goryczkowego lagera. Ale ja oczekiwałem zupełnie innych doznań.

==Radar==

Alkohol: 5,3%, ekstrakt: 14%
Cena: 4,55 zł (Auchan)

Ocena: 6,5/10

+ przyjemnie orzeźwiające
+ ładnie wygląda
+ akceptowalna cena

– oczekiwałem czegoś innego
– informacje o składzie na kontrze nie zostały przetłumaczone na polski

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Raciborskie Zielone (Browar Zamkowy w Raciborzu)

    Zielooono mi… Nie tylko w Dzień św. Patryka. Zielone z Witnicy okazało się przeciętnym produktem dla niesprecyzowanego odbiorcy. Browar w Raciborzu tego samego błędu nie popełnił. Ich Zielone jest bowiem normalnym piwem z dodatkiem naturalnego barwnika (nie podano, o jaki barwnik chodzi) – kolor zabawowy, smak zupełnie serio. Zielone z Raciborza nalewa się ze skromną…

  • Kto ma ładniejszą cytrynkę? Lech Shandy kontra Warka Radler

    Lato w pełni, przynajmniej w kuźniach pomysłów wielkich browarów. Od pewnego czasu jesteśmy świadkami prawdziwego wysypu (a raczej wypływu) polskich radlerów, czyli miksów piwa z lemoniadą. Dziś pojedynek na szczycie: Kompania Piwowarska kontra Grupa Żywiec. Lech Shandy prezentuje się atrakcyjnie, młodzieżowo za sprawą tłoczonej butelki (zielone szkło) i wciętych etykiet. Rzuca się w oczy, ale…