Skrzynka na piwo

Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

Off 8
Cornelius Grejpfrut (Sulimar)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?”

Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie i w ogóle. Właściwie to już dawno przestała ględzić, odkąd pojawiło się Celtyckie, słodkie Magnusy i Wiśnia w Piwie. Teraz może nawet między nimi wybierać i prowadzić własny tajemniczy ranking.

Wróćmy na ziemię. Cornelius Grejpfrut nalewa się z niewysoką jak na pszeniczniaka pianą, ale coś niecoś da się uzyskać dzięki odpowiedniej technice. Pachnie jak sprite o smaku grejpfruta (jest taki?), nie uświadczy się żadnych piwnych aromatów. Kolor bladoróżowy, piwo jest mętne. W smaku również od początku dominuje grejpfrut, taki słodki, pozbawiony goryczy. Właściwie nie ma to nic wspólnego z piwem, ale… jakoś dziwnie mi to nie przeszkadza. Piłem tego Corneliusa ze trzy razy i za każdym razem udało mi się go skończyć, a to już coś w przypadku piw smakowych. Nie chce mi się tylko wierzyć w to, że ten napój z Piotrkowa nie jest dosładzany. Browar na etykiecie nie umieścił w składzie cukru, ale… No chyba że mamy do czynienia z jakimś słodkim grejpfrutowym syropem, a nie sokiem, którego rzekomo użyto w produkcji.

Tak czy inaczej – przyjemne cytrusowe piwko, z całą pewnością hit przyszłych wakacji.

==Radar==

Alkohol: 3%, ekstrakt: 13% wag.
Cena: 4,85 zł

Ocena: 6,5/10

+ przyjemny cytrusowy smak
+ niska zawartość alkoholu
+ smakowy pszeniczniak – tego jeszcze w Polsce nie było

– grejpfrut zakrył wszystkie piwne smaki
– cena

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)

    Skoro piwa AleBrowaru pojawiły się w tak prowincjonalnym mieście, jak Gliwice, to oznacza, że są już na tyle dostępne, aby poznały je masy. Czyli wy – czytelnicy Teraz Piwo. O AleBrowarze nie chce mi się pisać (poczytajcie sobie gdzie indziej), za bardzo pali mi się do spróbowania tego pierwszego (chyba się nie pomyliłem?) polskiego czarnego…

  • Oryginałom zawsze pod górkę – o stylu piwnych etykiet słów kilka

    Do napisania tego artykuliku natchnęła mnie ostatnia pogadanka Kopyra o piwie Naked Mummy z AleBrowaru. Jeszcze przed degustacją znany piwowar domowy i bloger dość surowo ocenia etykietę tego i innych piw z AleBrowaru. Dlaczego? Krótko, bo całości możecie sobie wysłuchać sami (do czego zachęcam; ja już się uzależniłem od tych filmików), Kopyr ma za złe…