Słodownia Strzegom

I.O. Boiko (Butautu dvaro bravoras, Litwa)

Off 52
I.O. Boiko (Butautu dvaro bravoras, Litwa)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dziwna sprawa z tym piwem. Sprzedają je jako żytnie i słód żytni jest w składzie, ale na drugim miejscu. Niektóre źródła w internecie podają natomiast, że jest to piwo jasne warzone metodą górnej fermentacji.

Spotkałem się też z różnymi opiniami na temat smaku i wyglądu. Na przykład, że smakuje jak pszenica i ma wysoką trwałą pianę. No to nalałem to Boiko, cokolwiek to znaczy, do wysokiej szklanki. I co? I nico. Ani śladu piany. W zapachu porażające drogi oddechowe drożdże – jakbym potrzebował inhalacji, tobym z pewnością zastosował to litewskie piwo. Smak? Bardzo dziwny. Początkowo strasznie płaski, wodnisty, atakujący goryczką i zmasowaną falą drożdży. Odrzucający wręcz, także za sprawą niemal zerowego wysycenia.

Sprawdzam dla porządku datę przydatności do spożycia: 23 września 2012. Również zamknięcie butelki było szczelne, więc raczej nie ma mowy o zepsuciu się piwa. Ważna uwaga: piwo jest niefiltrowane, niepasteryzowane, żywe (z naklejki dystrybutora). To może być przyczyną niekontrolowanych zmian smaku. Ale poczekajmy jeszcze chwilę aż litewski „alus” (nie mylić z anusem) się nieco ogrzeje.

Hmm, naprawdę nie wiem, co sądzić o tym piwie. Jest dziwne. Końcówka należy do mocnej goryczki i wyraźniej odznaczającej się bazy. Do tego ten silnie apteczny zapach… Jeśli tak ma smakować i pachnieć to piwo (a nie jest to efekt jakiegoś zakażenia czy zepsucia), to… jest to trunek wyłącznie dla wytrawnych smakoszy. Ja jednak za takiego się nie uważam i raczej nie powtórzę przygody z Boiko.

==Radar==

Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 5,02 zł (Auchan)

Ocena: 5,5/10

+ oryginalny drożdżowy smak
+ mocna goryczka

– bardzo, bardzo drożdżowy smak
– brak piany
– śladowe wysycenie

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Pszeniczne (Browar Konstancin)

    Po opisywanym w poniedziałek Żytnim pora na spróbowanie najnowszego dziecka Browaru Konstancin. Browar podkreśla fakt, że piwo jest niepasteryzowane i refermentowane w butelkach. Czy przysłużyło się to temu pszeniczniakowi? Piwo nalewa się ze świetną, wysoką pianą, która próbuje uciec ze szklanki. Kolor ma żółty, mętny. Osadu drożdżowego nie zauważyłem. Zapach chlebowy, są i banany. W…

  • Śrutować w sklepie czy w domu?

    Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z piwem domowym i kupowałem sprzęt, zastanawiałem się nad tym czy śrutować w sklepie czy w domu? Wówczas postanowiłem, że jakoś się obędę bez śrutownika, ale teraz znów myślę nad jego zakupem, ale czy to się opłaca? Na początku roku pożyczyłem od Darka (kolejny piwowar domowy w rodzinie) śrutownik i przygotowałem…