Transporter do piwa

Weihenstephaner Kristall Weissbier (Bayerische Staatsbrauerei Weihenstephan, Niemcy)

Off 32
Weihenstephaner Kristall Weissbier (Bayerische Staatsbrauerei Weihenstephan, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Bawarski browar szczyci się mianem najstarszego producenta piwa na świecie. Warzy dziesięć rodzajów piwa, w tym kilka pszeniczniaków. Dziś o jednym z nich.

Kristall Weissbier jest nietypowy, ponieważ został dokładnie odfiltrowany –jakby na przekór tradycji mówiącej, że pszeniczniak musi być mętny i zawiesisty. Gdyby nie potężna, bardzo trwała piana, z wyglądu można by go pomylić ze zwykłym pilsnerem. Jednak ta fantastyczna, puszysta piana robi różnicę. Trzyma się zaciekle, niczym ubite białko jajka. Zapach również nie jest typowy dla tego gatunku piwa – pachnie bardzo chmielowo, dopiero po chwili do głosu dochodzą nuty pszeniczne.

Smak to już klasyczna pszenica. Równie wyważony i przyjemny jak w przypadku Paulanera, ale po mocnym schłodzeniu sprawia wrażenie bardziej szlachetnego… szukam odpowiedniego słowa i tak – kryształowego. Chłodna elegancje tego piwa może zawrócić w głowie.

Jestem pod wrażeniem.

==Radar=

Alkohol: 5,4%, ekstrakt: nie podano
Cena: 5,95 zł (Auchan)

Ocena: 9,5/10

+ rewelacyjna piana
+ „kryształowo” czysty smak

– brak

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Fortuna Wiśniowa (Browar Fortuna)

    Piwo to czy oranżada? Nowość z Browaru Fortuny trafia do sklepów wraz z dwiema odnowionymi (przynajmniej wizualnie) markami: Czarne i Miodowe. Od razu rzuca się w oczy brak konsekwencji w nazewnictwie, ale pal to sześć, nie to jest najważniejsze. Nowe piwo z Miłosławia pachnie intensywnie wiśniami, ma kolor oranżady i nie wykazuje żadnych chęci do…

  • Black Hope (AleBrowar/ Gościszewo)

    Skoro piwa AleBrowaru pojawiły się w tak prowincjonalnym mieście, jak Gliwice, to oznacza, że są już na tyle dostępne, aby poznały je masy. Czyli wy – czytelnicy Teraz Piwo. O AleBrowarze nie chce mi się pisać (poczytajcie sobie gdzie indziej), za bardzo pali mi się do spróbowania tego pierwszego (chyba się nie pomyliłem?) polskiego czarnego…