Switłe opisywane jest na etykiecie jako piwo o świeżym słodowo-chmielowym smaku, podkreślonym przyjemną goryczką. Brzmi obiecująco, zwłaszcza jeśli dodamy do tego informację o zawartości alkoholu na poziomie 4,5%. W związku z powyższym spodziewałem się lekkiego, chmielowego piwa.
Po nalaniu do szklanki widać, że będzie problem z uzyskaniem dobrej piany. Pojawia się na krótko i jest gruboziarnista. Szybko pozostaje po niej nikłe wspomnienie. Piwo ma kolor jasnego złota, idealnie klarowne, bąbelki gazu bardzo drobne. W zapachu lekki aromat skunksa, który jednak szybko ulatuje. W smaku jest zupełnie inne niż się spodziewałem. Słodowe, wręcz słodkie (rzut oka na skład: zawiera cukier), praktycznie pozbawione goryczki. Jakiejkolwiek. Za to bardzo mocno wysycone, aż szczypie w gardło.
Nie da się ukryć – Switłe to spore rozczarowanie. Niby jest to przyzwoicie zrobione piwo, ale bez błysku i niebezpiecznie dążące do zaspokojenia masowego smaku. Raczej nie wrócę.
==Radar==
Alkohol: 4,5%, ekstrakt: 11%
Cena: 3,75 zł (Tabakiera)
Ocena: 5/10
+ kilka pierwszych łyków obiecujące
– dodatek cukru
– brak obiecywanej goryczki
– mizerna piana