To pierwszy oryginalny angielski stout, jaki testuję, więc wybaczcie, jeśli nieopatrznie popiszę się ignorancją. Wiem, że w Polsce przybywa zwolenników tych piw, co pewnie wiąże się z większymi związkami z Wielką Brytanią (emigracja). Niewątpliwie jest to styl atrakcyjny: wygląda efektownie i wymaga specjalnej szklanki 🙂 Do tego smak zupełnie inny od tego, do czego przyzwyczajały nas rodzime browary (chyba że jesteście smakoszami porterów).
Podwójny czekoladowy stout z browaru Wells&Young’s w Bedford jest powszechnie dostępny w hipermarketach w akceptowalnej cenie. Po nalaniu do szklanki moim oczom ukazuje się kremowa piana, która nie jest zbyt trwała, ale znikając obwiesza brzegi szkła fantazyjnymi firankami, oraz nieprzenikniona czerń – taka prawdziwa, czarna nawet pod światło. Zapach kawowo-czekoladowy z nutami agresywnymi. Smak może zaskoczyć kogoś, kto będzie bazował na opisie z etykiety i spodziewał się czegoś w rodzaju czekoladowego Magnusa, czyli słodkiego aromatyzowanego „ciemniaka”. Double jest wytrawny, gorzki, w tle pojawiają się nuty ciemnej czekolady i kawy zbożowej. Oraz coś, co jeden z kolegów blogerów określił – przy innej okazji – jako „rozpuszczalnik”. Na szczęście te przykre akcenty pojawiają się incydentalnie i w miarę ogrzewania piwo staje się coraz przyjemniejsze. Ciekawe, że mimo nominalnej zawartości 5,2% alkoholu wydaje się mocniejsze, grzeje w żołądku.
Nie wiem, czy byłbym w stanie wypić kilka takich piw z rzędu – chyba nie. Niemniej, jako urozmaicenie „piwnej diety” rzecz warta spróbowania. A miłośnikom stylu chyba nie muszę rekomendować – znają już od dawna.
==Radar==
Alkohol: 5,2%, ekstrakt: nie podano
Cena: 7,39 zł (Auchan)
Ocena: 7,5/10
+ rewelacyjna prezencja
+ czekoladowa gorycz
– nie jest to piwo deserowe, jak by się mogło wydawać
– pojawiają się agresywne, alkoholowe nuty

Kopyr niedawno wyznał, że jego ulubionym stylem jest stout. Czas sprawdzić, dlaczego.




