Tesco piwa

Twierdzowe Niepasteryzowane (Browar Zamkowy w Raciborzu)

Off 182

Kolejne ciekawe piwo z Raciborza.

Tym razem niepasteryzowane, co potwierdza krótki termin przydatności do spożycia (pamiętajcie, żeby nie kupować takiego piwa, jeśli w sklepie stoi na półce w temperaturze kilkunastu stopni – ma być w lodówce i już). Byłem ciekaw, czy oprócz nieco niższej zawartości alkoholu będzie się czymś różniło od prezentowanego w poprzednim poście Raciborskiego.

I owszem. Zachowuje się zupełnie inaczej – nalane ze sporej wysokości produkuje zaledwie cienki kożuszek piany, który bardzo szybko ulatuje w bliżej nieokreśloną przestrzeń. Kolor złocistomiedziany, wysycenie dość intensywne, do połowy kufla nawet szczypiące w podniebienie, potem spadające. W smaku wyraźna goryczka osadzająca się na kubkach smakowych, pod nią mocny aromat słodu z czasem coraz wyraźniej dochodzący do głosu – również w zapachu. Twierdzowe ma w sobie intrygujący chłód i przyjemną rześkość, nie wynikające wyłącznie z ponaddobowego przebywania w lodówce. Bardzo sycące, pełne, na niezłym poziomie.

Dwóch pod rząd raczej bym nie wypił, ale na początek wieczoru w piwiarni – w sam raz.

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,30 zł (Olo, Gliwice)

Ocena: 7,5/10

+ wyrazista goryczka
+ pełne, nie sprawia wrażenia wodnistego

– brak piany
– podczas picia smak wyraźnie się zmienia

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Odrzut z eksportu (Browar Gontyniec)

    Fama głosi, że Gontyniec, mimo bogatego katalogu, produkuje tak naprawdę tylko dwa piwa: jasne i ciemne. Całą resztę załatwiają etykiety i dodatki smakowe. Przykładem choćby bohater dzisiejszego wpisu. Piwem o kuriozalnej nazwie i odpychającej etykiecie (ja tam za czasami PRL-u nie tęsknię, ale widzę, że jest spora grupa ludzi, która daje się złapać na „senty-męty”)…

  • Irish Beer (Browar Kormoran)

    Moje uczucia wobec browaru Kormoran świetnie obrazuje sinusoida – raz na górze, raz na dole. Tym razem na dole. „Irlandzkie” z Olsztyna zawsze omijałem szerokim łukiem – etykieta znacznie odbiegająca stylem od pozostałych marek browaru nieodparcie kojarzyła mi się z Krajanem lub innym Jabłonowem. Okazuje się jednak, że w zestawieniu z Belfastem to piwo nie…