Tesco piwa

Wojcieszów Pieprzowe / Opat Pepper Kvasničák (Browar Wojcieszów / Broumov)

Off 413

Sięganie po cudze wyroby i naklejanie na nie etykiet wirtualnych browarów wykracza poza granice. Wyobraźni i państwowe. „Browar” w Wojcieszowie kupuje piwo w Czechach. Sprzedaje na przykład dość wyjątkowe piwo smakowe – z pieprzem. Gdyby takie produkowano u nas w kraju, byłoby to jakieś wydarzenie. Niestety, mamy do czynienia z przebrandowanym Opatem Pepper Kvasničák z czeskiego Broumova.

Wojcieszów nie raczy o tym fakcie poinformować (na etykiecie znajduje się tylko informacja „Uwarzono dla”), ale dziwnym trafem na tym „polskim” piwie znalazł się kapsel broumovskiego browaru. Tym samym mogę za jednym zamachem załatwić w jednej recenzji ocenę dwóch piw – pijąc tylko jedno. Ekonomicznie korzystnie, tym bardziej, że produkt ten sprzedają w cenie AleBrowaru i Pinty.

Lubię sery z ziarnami pieprzu, ale Wojcieszow vel Opat nie przekonał mnie do tego typu dodatku w piwie. Pieprz ziołowy delikatnie wyczuwalny w zapachu. Piana obfita, dość trwała. Piwo jest mętne, złotej barwy. Pierwsze wrażenie smakowe – okolice witbira, lekko kwaskowate, przyprawione jak Obołoń Białe. Przyjemne doznania szybko znikają, pojawia się przykry posmak pleśni z niewielką nutą pieprzu. Jakby coś mocno zatęchło, jakby ten pieprz wcześniej zmókł i przeszedł spleśniałym zapachem. Do tego coraz mocniejszy słód, który w połączeniu z tymże wrażeniem daje odczucie ciężkości i mulistości. Przyznam się, że nie dopiłem.

Duże rozczarowanie. U kolegów blogerów wyczytałem, że to piwo lekkie i orzeźwiające, o wyraźnym aromacie pieprzu. Dla mnie był to napój ciężki, smutny i walący stęchlizną.

==Radar==

Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 7,20 zł

Ocena: 4/10

+ pomysł na przyprawę
+ piana

– smakuje jakby coś spleśniało
– brak goryczki
– ściema z „Browarem Wojcieszów”
– tekst na etykiecie: „Pieprz posiada lecznicze właściwości dla organizmu człowieka”. No padłem.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Góralskie (Browar Pilsweiser)

    Browar Grybów nazywa się teraz Pilsweiser, ale piwa nadal nie potrafi robić. Przygotowałem się na „rozkosz przy konsumpcji” (cytat z kontry), ale wyszło jak z naszą reprezentacją piłkarską. Obiecanki cacanki. Góralskie prezentuje się całkiem dobrze, dopóki nie rozpocznie się owej konsumpcji. Nalewa się z niezłą pianą, w kuflu wygląda efektownie. Zapach nikły, słodowy. A smak?…

  • Domowa zupa cebulowa

    Obecnie na rynku posiadamy bardzo dużo gotowych zup, które możemy kupić w torebeczkach. Wiadomo, że jednak takie zupki nie dostarczają nam żadnych składników odżywczych i są do tego kaloryczne i niezbyt pożywne. Oczywiście bardzo popularna zupa wśród tych, które możemy zakupić w postaci instant, to zupy cebulowe, które oczywiście same w sobie raczej w ogóle…