Skrzynka na piwo

Perła Niepasteryzowana (Browar Perła)

Off 294

Perła wśród piw? Wolne żarty.

Ile jeszcze browarów popłynie na fali wmawiania konsumentom, że tzw. piwa niepasteryzowane oferują jakieś niesamowite doznania smakowo-zdrowotne? Browar w Lublinie najwyraźniej doszedł do wniosku, że wystarczy kiepskie piwo opatrzyć nazwą „niepasteryzowane”, a sukces murowany. Jeśli mam być szczery, to nie życzę Perle sukcesu. Jest to ni mniej, ni więcej, tylko kopia Kasztelana. O ile jednak kilka miesięcy temu Kasztelan był czymś nowym w ofercie koncernów, co mogło mu zyskać pewną moją życzliwość, to Perła jest tylko powieleniem marketingowego chwytu, niczym więcej.

Mamy tu do czynienia z piwem „niepasteryzowanym”, czyli takim, które może sobie stać w temperaturze pokojowej przez 3-5 miesięcy. Dobre sobie. Jak wiadomo, proces produkcji takiego potworka nie ma nic wspólnego z warzeniem prawdziwego piwa świeżego. Jestem coraz większym zwolennikiem opinii, że niepastery powinny być sprzedawane wyłącznie z beczki w pobliżu browaru – nalewanie ich do butelek czy puszek mija się z celem, zbyt trudno zapewnić im prawdziwą świeżość.

Wróćmy do Perły. To przeciętniak, jakich pełno w supermarketach. Gdyby nie nazwa, pewnie nigdy nie trafiłaby do mojego koszyka. Po przelaniu do szklanki pieni się bardzo krótko, piana opada błyskawicznie. Zapach daje jeszcze jakąś nadzieję – zalatuje wilgotną piwniczką tudzież studnią, jednak już pierwszy łyk rozwiewa wszelkie wątpliwości. Płaski smak, tępa goryczka i nasilający się z każdą chwilą zapach słodu. Kiepskiego słodu. Tyskie jak w mordę strzelił! Irytująco słaby produkt.

==Radar==

Alkohol: 6%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,79 zł (Tesco)

Ocena: 4/10

+ brązowa butelka, przyjemne etykieta i kapsel

– Tychy? Warka? Inne siki?
– piana złudzeń
– lepsze hasło niż piwo

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Lubuskie Naturalne (Browar Witnica)

    „Na bazie unikatowej receptury”, „wolne od chemii”, „naturalne”. Takimi wytartymi frazesami częstuje nas dział marketingu i sprzedaży browaru Witnica. Tak naprawdę Lubuskie to całkiem zwyczajne piwo z małego browaru. „Całkiem zwyczajne” wcale nie musi oznaczać „całkiem słabe”. Pierwsze, od czego warto zacząć, to cena. Lubuskie z Witnicy ma jedną z najniższych w tej klasie piwa…

  • Śrutować w sklepie czy w domu?

    Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z piwem domowym i kupowałem sprzęt, zastanawiałem się nad tym czy śrutować w sklepie czy w domu? Wówczas postanowiłem, że jakoś się obędę bez śrutownika, ale teraz znów myślę nad jego zakupem, ale czy to się opłaca? Na początku roku pożyczyłem od Darka (kolejny piwowar domowy w rodzinie) śrutownik i przygotowałem…