Martenus jest dla Aldiego tym, czym Perlenbacher dla Lidla – tanim, ale całkiem dobrym goryczkowym piwem do popijania posiłków. I nie tylko – również jako „danie główne” sprawdza się niezgorzej.
Choć produkowany w Belgii, Maternus szczyci się przestrzeganiem niemieckiego Prawa Czystości. Rzeczywiście jest to piwo bardzo w stylu kojarzonym z Niemcami. Klarownie czyste, skromnie nagazowane, z nienaganną pianą (kożuszek trzyma się do końca), średnio mocne, goryczkowe. Nie wywołuje może wielkich uniesień, ale pije się je po prostu przyjemnie. Powiedziałbym, że ma nieco większą głębię od wspomnianego Perlenbachera – wyczuwa się w nim słód, co jest chyba bliższe upodobaniom polskich piwoszy (ja przynajmniej lubię czuć słodową bazę).
Jeśli przypadkiem traficie do sieci Aldi, kupcie to piwo, a nie pseudopiwne wyroby browaru Frankfurter Brauhaus, które opisywałem niedawno.
==Radar==
Alkohol: 4,9%, ekstrakt: 11,3%
Cena: 2,27 zł (Aldi)
Ocena: 7,5/10
+ nienaganna prezencja
+ wyrazista goryczka
+ cena
– pod względem smaku typowy średniak

Niskobudżetowy pils z Aldiego okazał się bardzo pijalnym i smacznym piwem.




