Tesco piwa

Lubuskie Celtyckie (Browar Witnica)

Off 378

Kobieta też człowiek.

Wybaczcie ten suchar na początku, to staje się już naprawdę nudne – biję się w piersi. Niemniej wciąż sprawdza się stereotyp mówiący, że dosładzane piwa ciemne są produkowane specjalnie z myślą o płci pięknej, nieprzepadającą za „piwnym” smakiem piwa. I właśnie takie jest Celtyckie.

„Ciemniak” z Witnicy jest chętnie zamawiany przez bardziej świadome panie, gardzące – wzorem ich wszystkowiedzących mężczyzn – produktami koncernowymi (czytaj: Karmi). Jednakże Celtyckie wiele do zaoferowania nie ma. Ciemnobrązowe, pod światło herbaciane piwo zdobi szybko znikająca (ale nie do końca) beżowa piana. W zapachu dominuje karmel i aromat coli. Smak opanowała słodycz z gorzkawym akcentem paloności i odrobiną popiołu. W tej objętości Celtyckie jest bardzo pijalne, choć im dalej w głąb szklanki, tym doznania coraz mniej porywające, a smak staje się coraz bardziej ociężały i mulisty. Półlitrowej butelki pewnie bym nie zmęczył.

Napój, do którego raczej nie mam ochoty wracać. Mogę czasem siorbnąć łyka ze szklanki dziewczyny, ale jako rasowy samiec wolę coś, co w smaku bardziej przypomina piwo.

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,34 zł / 0,33 l (Auchan)

Ocena: 5,5/10

+ słodki, ale nie zalepiający smak

– dominacja słodyczy i karmelu
– szybko się nudzi

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Leżajsk Pszeniczne (Grupa Żywiec)

    Jak zohydzić mi ulubiony gatunek piwa. Uwielbiam piwa pszeniczne. Zwłaszcza te warzone z miłością i dbałością o każdy detal, jak choćby opisywane w poprzednim poście Jurajskie Pszeniczne Ciemne. Leżajsk Pszeniczny do tej grupy nie należy. Oczywiście spodziewałem się tego, trudno oczekiwać rewelacji po piwie w segmencie cenowym poniżej 3 zł. Pojawiły się jednak przesłanki, by…

  • Raciborskie Miodowe (Browar Zamkowy w Raciborzu)

    Pisałem ostatnio, że mam już po dziurki w nosie piw miodowych, ale wobec nowości z pobliskiego Raciborza po prostu nie mogłem przejść obojętnie. Raciborskie Miodowe okazało się bardzo miłą niespodzianką. Zacznijmy jednak tradycyjnie od wyglądu. Po nalaniu do kufla oczom ukazuje się jasne, nieprzejrzyste piwo ozdobione około centymetrowej grubości kożuchem piany, która dość szybko odchodzi…