Skrzynka na piwo

Łomża Miodowe (Browar Łomża/ Royal Unibrew)

Off 319

Moda na piwa z dodatkiem miodu nabiera już charakteru epidemii. Każdy mały i średni browar ma ambicję posiadania takiego piwa w swojej ofercie. Trend zauważają również koncerny i tak oto do Łomży „niepasteryzowanej” dołącza Łomża miodowa. W wersji limitowanej, a więc koncern Royal Unibrew zapuszcza kontrolnego żurawia, czy piwo się przyjmie na rynku.

Myślę, że ma szansę, podobnie jak Kasztelan dla przedtelewizorowych piwożłopów stał się synonimem dobrego gustu czy wręcz snobizmu (serio, słyszałem opinie, że to takie rewelacyjne piwo, naturalne, zdrowe…). Łomża chwali się, że do piwa dodaje naturalnego miodu „z podłomżyńskich pasiek”. Niewiele mi to mówi, zwłaszcza o rodzaju miodu. Dodaje też aromatu miodowego i to on głównie atakuje nos podczas konsumpcji. Piwo jest idealnie klarowne, mocno nasycone, jasnozłote w barwie. Przyjemnie zaskakuje wysoka i trwała piana – trzymała się do końca. W smaku wbrew oczekiwaniom nie ma wiele słodyczy – jest za to wyraźna goryczka, która momentami przyćmiewa smak miodowy. Jakby próbowano zrobić coś w stylu Opata medovego, czyli przeciwieństwo typowego krajowego ulepka. To fajny pomysł, jednak doskwierał mi natarczywy i jakiś sztuczny miodowy aromacik (choć na etykiecie walnęli „naturalny aromat miodu).

Albo mi już przeszła faza na piwa miodowe, albo ta Łomża wcale nie jest taka wspaniała, jakby chciał producent.

==Radar==

Alkohol: 5,7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,58 zł (Carrefour)

Ocena: 6,5/10

+ bardzo dobra piana
+ nie atakuje natrętną słodyczą

– zbyt mocny zapach sugeruje nadmiar aromatu
– dość płaski smak, zwłaszcza na finiszu

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Dębowe Mocne (Kompania Piwowarska)

    „Mocne piwa na polskim rynku przez długie lata nie były darzone estymą. Wysoka zawartość alkoholu, wyprodukowanego przez drożdże, uzyskana kosztem piwnego smaku i bukietu przykleiła mocnym piwom etykietę piw wzmocnionych alkoholem (…) Na szczęście istnieją piwa, które zaliczyć możemy do elitarnego klubu dobrych, mocnych piw”. To, co przeczytaliście w pierwszym akapicie, to fragment „artykułu” opublikowanego…

  • Krzepkie (Browar Kormoran)

    Zwykle staram się unikać „mocarzy” – piwo powyżej 6,5% alkoholu nie będące porterem po prostu mi nie podchodzi. Ale goście z Kormorana sprzedadzą mi wszystko – nie potrafię oprzeć się urodzie etykiet na ich piwach. Przystępowałem do degustacji z nadzieją, że tacy fachowcy jak ci z Olsztyna wycisną z tej nielubianej przeze mnie formuły wszystkie…