Na dzień dobry dość trwała piana, początkowo na dwa palce, wkrótce potem opadająca do pół centymetra. Żółtopomarańczowa barwa, spora mętność – całkiem przyjemny widok. Zapach minimalnie chmielowy z wyraźną nutą słodu. Pierwszy łyk nie był najlepszy. Smak słodowy z kwaśnym akcentem. Po chwili jednak temperatura i dopływ powietrza zrobiły swoje i Lagerowe „ustawiło” się we właściwym kierunku. Pojawiła się wyrazista goryczka (niestety, mało aromatyczna, do Pinty nie ma startu), a kwaśnawe posmaki schowały w głębi – choć nadal były wyczuwalne.
W pierwszej chwili myślałem, że Lagerowe zastąpi mi trudno dostępne Mazowieckie, ale okazało się nieco słabsze od konkurenta z Konstancina. To niezłe piwo (bardzo podobne do opisywanego niedawno Miłosławia Pilznera), ale z pewnością sporo brakuje mu do zostania moim ulubionym goryczkowym lagerem.
==Radar==
Alkohol: 6%, ekstrakt: 12,5% wag.
Cena: 3,45 zł
Ocena: 7/10
+ niezła piana
+ goryczka
– goryczka mało aromatyczna
– kwaśne posmaki

Dawno nie było niczego nowego od Ciechana. Na szczęście browar zreflektował się, że odstaje nieco od konkurencji i wypuścił nową markę. Lagerowe ponoć odtwarza smak pierwszego polskiego pilznera – warzonego właśnie (jak twierdzi producent) w Ciechanowie.




