Blog

Kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym

Off 5

Zdrowie jest najważniejszym dobrem w naszym życiu. Nie bez przyczyny przy składaniu życzeń niemal zawsze o nim wspominamy. Medycyna rozwija się w szybkim tempie, dlatego jesteśmy w stanie diagnozować nawet ciężkie choroby już we wczesnym ich etapie. Jednym z badań, które mogą uratować nas przed rozwinięciem się poważnej choroby jest kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym. Badanie to przeprowadzane jest u pacjentów, u których podejrzewane są choroby jelita grubego. Niestety, kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym wymaga specjalistycznego sprzętu, dlatego nie jest przeprowadzana w każdej placówce. Jeśli otrzymamy skierowanie na badanie, jakim jest kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym, musimy jak najszybciej się na nie zarejestrować. Niestety, czas oczekiwania na ten zabieg w placówce państwowej jest zazwyczaj dość długi. Na szczęście kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym przeprowadzana jest również w prywatnych klinikach. Jeśli mamy wolne fundusze, możemy zapisać się zatem na to badanie prywatnie, zamiast czekać na zabieg z narodowego funduszu zdrowia. Nie wszyscy mają jednak taką możliwość. Zabieg nie należy do najprzyjemniejszych, dlatego właśnie korzysta się ze znieczulenia. Kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym trwa do godziny. Jeśli lekarz zaobserwuje coś niepokojącego, zabieg może trwać znacznie dłużej.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Lagerowe (Browar Ciechan)

    Dawno nie było niczego nowego od Ciechana. Na szczęście browar zreflektował się, że odstaje nieco od konkurencji i wypuścił nową markę. Lagerowe ponoć odtwarza smak pierwszego polskiego pilznera – warzonego właśnie (jak twierdzi producent) w Ciechanowie. Na dzień dobry dość trwała piana, początkowo na dwa palce, wkrótce potem opadająca do pół centymetra. Żółtopomarańczowa barwa, spora…

  • Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

    Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?” Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie…